Po spotkaniach autorskich
Nie wiem na czym to polega, ale od chwili, kiedy wejdę do biblioteki i spojrzę na moich potencjalnych czytelników, którzy przyszli na spotkanie autorskie, wiem, czy będzie ono udane, czy nie. Udane dla mnie. Wyczuwam od razu krążące fluidy, bo to one tworzą klimat i sprawią, że moja opowieść popłynie gładko albo też topornie. Wyczuwam, czy mówię w pustkę i każde zdanie jest jak groch o ścianę, czy na odwrót, zainteresowanie jest prawdziwe, co rzecz Dowiedz się więcej









