Matka Polka w 14. odsłonach lub stacjach, jak kto woli

Matka Polka Boska. Dzielna i ofiarna. Zdeterminowana i pokorna. Żebrząca o litość. Ucząca miłości do ojczyzny. Przygotowująca syna do roli konspiratora i męczennika za sprawę narodową. Córkę do roli żony i matki. Opatrująca rany. Czysta i niepokalana, jak Matka Chrystusa. Bezcielesna. Dumna. Heroiczna. Wielbiona. Niemyśląca o sobie, troszcząca się o dom i rodzinę. Kapłanka domowego ogniska. Owoc tradycji romantycznej. Poświęcająca się, nieznająca upadków. Katoliczka hołdująca wartościom katolickim. Definiowana jako matka idealna, czyli boska.  Matka Polka Poświęcająca się. Matka głęboko Dowiedz się więcej

Mój głos w sprawie, czyli „Kobiety winne grzechu”

„Kobiety winne grzechu” (zbiór opowiadań) ukazują się w czasie, kiedy kobiety walczą o swoją godność i prawo do wyboru. To nie jest dobry czas na wydawanie książek. Wydana żyje 5 minut, pandemia zabiera teraz 4. Gdzie ją zaprezentować? Robię jednak swoje. To mój głos w sprawie! Są w książce opowiadania z poprzednich zbiorów i nowe. Jak patrzeć na nie po latach? Widzę jedno: Już ćwierć wieku temu pisałam o przemocy w rodzinie, molestowaniu seksualnym, o Dowiedz się więcej

Eufemizmy

Eufemizmy są wyjątkowo w Polsce hołubione, ale tylko tam, gdzie chodzi o hipokryzję. Mówi się: „Mija się z prawdą”, zamiast wprost „kłamie”. Mówi się: „On jest słaby, wczorajszy, widział szklanego boga”, zamiast wprost: „On jest pijany”.Terlikowski o kardynale Dziwiszu powiedział: „Kardynał oszczędnie dysponuje prawdą”. Dyplomatycznie. A można było wprost: Kłamie.

Covid bez reguł (2)

Szpital W szpitalu ucieszyłam się, kiedy zobaczyłam nad swoją twarzą czerwone rogi renifera. Powiedział ludzkim głosem: Renifer we wrześniu, fajnie, co, nie? A potem próbował mi podać kilka łyżek zupy, mówiąc: Trza jeść, bo inaczej będzie pani miała takie chude nogi, jak ja, kilkanaście kilogramów w dół. Fajnie, pomyślałam, renifer powinien mieć chude nogi. Nazajutrz zobaczyłam, że renifer to Grzegorz, 40-letni mężczyzna, przebywający szósty tydzień w szpitalu. Pani się nie boi, mówił, pani krwią nie Dowiedz się więcej

Covid bez reguł (1)

Początki Kiedy pod koniec stycznia tego roku przyjaciółka lekarka przysłała mi spis tego, co powinnam kupić w aptece, by mieć zabezpieczenie na czas epidemii, nie zbagatelizowałam jej przestróg, dzięki czemu miałam zapas środków do dezynfekcji, maseczek, gumowych rękawic i środków czystości. Nawet butelkę spirytusu kupiłam i mąż pochwalił moją przezorność. Na wszelki wypadek zrobiłam też małe zapasy spożywcze. Miałam jednak nadzieję, że nie dopadnie nas to, co się stało, a tym bardziej to, co dzieje Dowiedz się więcej

Kobiety winne grzechu

Wróciłam do życia po ciężkim covidzie i pobycie w szpitalu. Już mam siłę siadać przy biurku. Za kilka dni premiera „Kobiet winnych grzechu”. To zbiór opowiadań, skomponowanych tak, jak poprzednio wydane, przed każdym motto, mój wiersz. Dodatkowo fotografie kobiet Janusza A. Stobińskiego, mojego męża. Na okładce też zdjęcie jego autorstwa. Książka wydana cudnie (!) przez wydawnictwo naukowe „Śląsk”. Bardzo się cieszę. Dziękuję Wydawnictwu, była to dla mnie wielka radość, kiedy wróciłam ze szpitala i mogłam Dowiedz się więcej

Mój kanał na Youtube

Drodzy Czytelnicy, przyszedł i do mnie ten czas, że trzeba mi się zmierzyć z nowoczesnością, dlatego otworzyłam kanał na Youtube. Wymusiła to na mnie po trosze pandemia, spotkania online. Brakuje mi kontaktu z Czytelnikami. Postrzegana bywam jako powieściopisarka, a przecież wydałam też kilka tomików wierszy i czuję się najpierw poetką. Pomyślałam więc, że będę czytać swoje wiersze, może ktoś się w nich odnajdzie. Jeśli opanuję sztukę nagrywania, w stopniu dorównującym moim wnukom, może i polubię Dowiedz się więcej

Katowice nie wierzą łzom

Rozmowa o mieście, w którym spędzam swoje życie. Książka o Katowicach jest już napisana. Teraz trzeba mi szukać wydawcy. Poniżej link do rozmowy – spotkania online, zorganizowanego przez Bibliotekę Śląską. Miłego słuchania. https://www.facebook.com/BibliotekaSlaskaKatowice/videos/921525955011882/UzpfSTEwMDAwMTc1NjUxNzUxMTozMDc2MDM2MTc1Nzk4MjM2/

Marta Fox. Umyj duszę

Urządziłem dom swój w klatce , całkiem dobrze mi tam,pręty są zielone, kąty wymiecione,kwiaty w klatce rosną,po co mi wolność, po co raj,kiedy czystą klatkę mam. Bluszcze pną się w góręJerzyki fruwają, to prawie gaj, tylko duszę brudną mamale co mi tam, co mi tam,jak dobrze, że prezesmi klatki nie zabierze umyj duszę, duszę umyj,niech wyrzuci z siebie brudniech się spieni w szarym mydleniech Witkacy to zobaczyniech się stanie wreszcie cud Czyste ręce, czysta twarztylko Dowiedz się więcej

Powiedzieć, że Jerzy Pilch umarł, to nic nie powiedzieć

Największa groza tkwi w tym, groza w sensie ścisłym, że umarł mój ulubiony pisarz. Powiedzieć, że Jerzy Pilch umarł, to nic nie powiedzieć. Byłam tylko na jednym spotkaniu z Jerzym Pilchem, wkrótce po wydaniu „Miasta utrapienia”. Wykorzystałam chwilę, kiedy czytelnicy zadawali pytania i powiedziałam: – Śniła mi się Esmeralda Dorsz. – Kto się pani śnił? – zapytał pisarz. Zebrani spojrzeli na mnie karcąco, wiadomo, jak się patrzy na tych, co to sny opowiadają. Powtórzyłam wyraźnie: Dowiedz się więcej