Barbara. Kolorowy Ptak
Stanisław: Basia była piękną i mądrą dziewczyną z Chorzowa, a ja dla niej całkiem oszalałem. Barbara: Staś zaprosił mnie i siostrę do najlepszego lokalu. Pamiętam, że jedliśmy gicz cielęcą i marchewkę z groszkiem. Pamiętam, bo nie lubię marchewki. Potem się okazało, że Staś wydał wszystkie pieniądze i przez resztę miesiąca Dowiedz się więcej

