Zobaczyłam „Marię Skłodowską-Curie”.
Niestety, to absolutnie beznamiętny film.

Jedyne emocje wzbudził we mnie profesor, grany przez Daniela Olbrychskiego. Miałam ochotę mu przyfasolić po każdej kwestii.
Miałam nadzieję, że to będzie film, po którym wszyscy zechcą nosić medaliki z wizerunkiem Noblistki.


1 komentarz

~Killjoy · 8 kwietnia 2017 o 23:33

Do mnie z kolej – nie przemówiło już hasło promujące ten film. „Pasja, geniusz i miłość”. W pierwszym odruchu pomyślałam o jakimś ckliwym filmie tanecznym, a nie polskiej noblistce.

Dodaj komentarz

Symbol zastępczy awatara

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.