Maria Skłodowska-Curie

Zobaczyłam „Marię Skłodowską-Curie”. Niestety, to absolutnie beznamiętny film. Jedyne emocje wzbudził we mnie profesor, grany przez Daniela Olbrychskiego. Miałam ochotę mu przyfasolić po każdej kwestii. Miałam nadzieję, że to będzie film, po którym wszyscy zechcą nosić medaliki z wizerunkiem Noblistki.