Matka Polka Pisząca

Prawdziwe kobiety, jak pisał Emil Cioran, to te, w których obecności zapominamy o problemach, ideach, kosmicznych niepokojach i metafizycznych udrękach. Człowiekowi, (czytaj: mężczyźnie) szarpanemu metafizycznym niepokojem, obcowanie z kobietą przywraca równowagę i daje pocieszenie. Poza tym, zdaniem Ciorana, kobieta jest zwierzęciem niezdolnym do kultury i ducha, nie jest bytem historycznym. Kobiety, jako istoty wizualne, nie stworzyły żadnego trwałego dzieła sztuki, a jeśli wybiły się nieco w paru naukach, to ich kobiece inklinacje nie miały z Dowiedz się więcej

Most

Wszystkim, którzy wyjeżdżali, dawno temu, mówiłam: Do zobaczenia na moście. Na którym, pytali. Na tym zepsutym, w Avignon, odpowiadałam, tam, gdzie „tańczą panowie i panie, gdzie słychać staroświeckie granie, gdzie kantyczki deszczu, liściaste suknie, ptaki płowozłote i okna zielone”. Na spotkanie wybrałam Pont St. Benezet, bo każdy o nim słyszał. Wtedy za bardzo nie wierzyłam, że kiedykolwiek poczuję na nim swoje stopy. Posiadanie paszportu na stałe wydawało mi się mrzonką aż nazbyt literacką. Ale stało Dowiedz się więcej

Święta Rito od Spraw Niemożliwych, Święta Rito Przebaczająca

Nie spotkam się z Czytelnikami tej wiosny, ani tego lata. Książka „Święta Rito Przebaczająca” ukazała się w dniu, kiedy ogłoszono stan epidemii. Może to znak, pomyślałam, ale kto dziś wierzy w znaki. Jedyną drogą kontaktu z Czytelnikami pozostaje mi Internet. Mam nadzieję, że moi Czytelnicy przyjmą tę książkę życzliwie, jak i przyjęli pierwszą z Ritą w tytule. Obie są bardzo osobiste. Będę wdzięczna za podzielenie się ze mną refleksjami. Bardzo cenię sobie odczucia Czytelników. Kiedyś Dowiedz się więcej

Barbara. Kolorowy Ptak

Stanisław: Basia była piękną i mądrą dziewczyną z Chorzowa, a ja dla niej całkiem oszalałem. Barbara: Staś zaprosił mnie i siostrę do najlepszego lokalu. Pamiętam, że jedliśmy gicz cielęcą i marchewkę z groszkiem. Pamiętam, bo nie lubię marchewki. Potem się okazało, że Staś wydał wszystkie pieniądze i przez resztę miesiąca nie miał z czego żyć.        To fragment rozmowy między Barbarą i Stanisławem Ptakami, jaki zmieściłam w reportażu publikowanym w numerze 10. „Śląska” z 1997 Dowiedz się więcej

Elena Ferrante istnieje tylko poprzez książki

Elena Ferrante swoją pozycję zawdzięcza czytelnikom. Jest włoską powieściopisarką, której tożsamość nie jest znana. Zasłynęła powieściami: „Genialna przyjaciółka”, „Historia nowego nazwiska”, „Historia ucieczki”, „Historia zaginionej dziewczynki”. Całość znana jako neapolitańska tetralogia, uważana przez pisarkę za jedną książkę w czterech tomach, ukazała się już w 40 krajach i sprzedała w 10 milionach egzemplarzy.        Ferrante istnieje tylko poprzez książki. Nikt nie wie, jak pisarka wygląda, bo nie ma jej zdjęć, nigdy nie brała udziału w promocji Dowiedz się więcej

Porzucona Olga. A może i ja, może Ty?

        Ile zdań musisz przeczytać, by kupić książkę? Pierwsze zdanie brzmi tak: „Pewnego kwietniowego popołudnia, tuż po obiedzie, mąż oznajmił mi, że odchodzi”.         Kto się skusi, by czytać dalej? Ja tak. Zaraz powiem dlaczego.           Najpierw jednak zacytuję kolejne zdania: „Sprzątaliśmy właśnie talerze ze stołu, pies smacznie drzemał pod kaloryferem, a dzieci jak zwykle kłóciły się w drugim pokoju. Powiedział, że ma mętlik w głowie, czuje się zmęczony, że górę wzięło wypalenie, a może Dowiedz się więcej

Słowa i milczenie

Milczenie bywa chorobą. Nie jest złotem. Mowa to jedyne, co w naszej zwierzęcej naturze jest człowiecze. „Mówmy, mówmy, nam wcale nie przystoi milczeć, bośmy na podobieństwo Słowa stworzeni”, prorokuje Konstandinos Kawafis. „Od słowa zaczyna się życie i na słowach kończy. Bo śmierć to tak samo tylko koniec słów”, szepcze Wiesław Myśliwski. 11 września pamiętnego roku napisałam, że umarły przymiotniki. Każdy przymiotnik, którym próbowałam nazwać tragedię, wydał mi się banalny, nieprawdziwy. Bez nich można sobie było Dowiedz się więcej

Dziennikowanie

Namnożyło się dzienników. Każdy chce zostawić swój ślad, dzięki zapiskom rozeznać się w sobie, może i wyciszyć, uspokoić, może innym dodać otuchy, może i zabłysnąć, kto wie. Rozumiem każdą z tych opcji. Sama przecież nieustająco piszę. Problemem jest dla mnie to, gdzie zapisane zeszyty upychać. Mam ich około 100. Nieprzerwanie piszę od 1984 roku. Ostatnimi laty zapisuję każdy dzień. Przy okazji remontu znalazłam kilka zeszytów z lat 1968-1970. Mam też kilkanaście dzienników/ zeszytów spotkań autorskich, Dowiedz się więcej

3 marca Międzynarodowy Dzień Pisarza

3 marca to Międzynarodowy Dzień Pisarza ustanowiony w 1984 roku przez PEN Club. Bez moich ulubionych twórców, cóż bym poczęła teraz? Poniżej publikuję wiersz napisany w 1994 roku, umieszczony w tomiku „Chcę być chłopcem jak mój ojciec”. Marta Fox: Spowiedź Moim pierwszym kochankiem był Thor Heyerdahl. Pozwoliłam mu się porwać na Wyspy Wielkanocne, a potem uwierzyłam, że to dla mnie zorganizował tę wyprawę, zatrzymał czas i ustawił kamienne figury, które zaczęły mi się zwierzać w Dowiedz się więcej

21 pytań do poetki

Marta FOX W 2013 na portalu Śląska Sfera Gender odpowiedziałam na 21 pytań. Portal przestaje istnieć. Pozwalam sobie skopiować tę rozmowę, by pozostał po niej ślad. Dziękuję, Joanno Fligiel, za 21 pytań. OcZKO, Śląska Sfera Gender 1. Co to znaczy być poetką/poetą? To znaczy skakać po górach, omijając pagórki. Także patrzeć na to, na co patrzą wszyscy i widzieć więcej, inaczej. 2. Człowiek jest istotą płciową, płeć wpływa na większość obszarów jego życia. Czy również Dowiedz się więcej