68 lat
1 stycznia 2020 roku skończyłam 68 lat. Kobieta mówiąca, ile ma lat, jest po prostu szczęśliwa i nie boi się nikogo, nawet mężczyzn, którzy ją oceniają. Celowo nie używam sformułowania „przyznać się do wieku”, bo przyznać, to można się do winy. Można też wtedy prosić o wybaczenie. A ja się cieszę, że przeżyłam, co moje, doświadczyłam wiele i teraz mogę opowiadać wnukowi „jak to było, kiedy nic nie było”. Nic, czyli telefonii cyfrowej, stu kanałów Dowiedz się więcej









