Dżem truskawkowy

Dżem truskawkowy        Nie jem dżemutruskawkowego. Mogę zjeść każdyinny. Najbardziej mi odpowiada z czarnej porzeczki. Lubię tez powidła śliwkowe.Niechęć do truskawkowego wzięła się stąd, że jako 15-latka pracowałam w czasiewakacji w przedsiębiorstwie przetwórczym przy obieraniu truskawek z szypułek. Napatrzyłamsię na proces produkcyjny truskawkowego dżemu. Myślę, że dżemy z innych owocówwyrabiane są podobnie i że od tamtych czasów wiele się zmieniło, tym niemniejmoja niechęć pozostała.       W „Dużym Formacie”z 21 kwietnia jest artykuł  „Najniższapółka”. Bardzo Dowiedz się więcej

Powroty

Powroty Na blogu mojejkoleżanki poetki (http://angelus-silvarerum.blog.onet.pl/ znalazłam takicytat: Najważniejszejest, by gdzieś istniało to, czym się żyło: i zwyczaje, i święta rodzinne. I dompełen wspomnień. Najważniejsze jest, by żyć dla powrotu.  Antoine deSaint-Exupéry Ta myśl bardzopasuje do mojej obecnej sytuacji. Wróciłam. Moja „niemiecka”siostra Bożenka mówi: – Bardzo się cieszysz, kiedy do mnie przyjeżdżasz i kiedyodjeżdżasz – wychodzi na to, że ciągle się z czegoś cieszę, hihi. To prawda.Cieszę się, że mogę z nią rozmawiać i zwiedzać Dowiedz się więcej

KASKA Podrywaczka

Oto okadka mojej nowej powiesci. Dzis wyszla z drukarni. Dowiedzialam sie o tym podczas spaceru po Dortmundzie. We wtorek dotkne ksiazki, bo w poniedzialek wieczorem bede w domu.

kilka slow z podrozy

DZIEKUJE za wszystkie listy z informacja o tym, ze fragment AGATONA zostal wykorzstany na egzaminie gimnazjalnym. Za dobre slowa takze. Powiem, ze najbardziej mnie rozbawil list, w ktrym Czytelnik pyta, gdzie mozna przecztac fragmeny innych moich ksiazek – tak go zachecil ten o Agatonie. No, coz, nie pisze ksiazek we fragmentach, proponuje skuszenie sie na przeczytanie w calosci. Korzystam Z KOMPUTERA niemieckiej SIOSTRY, nie ma tu polskich czcionek, przepraszam wiec za ten balagan.  FAKT ze nie Dowiedz się więcej

mój adres

     Mój adres: Marta Fox w podróży.Najpierw cały tydzień podróżowałam po Polsce, codziennie gdzie indziej.W sobotę wróciłam wprost do katowickiej biblioteki, by prowadzić spotkanie z Maciejem Orłosiem. Jego najnowszą książeczkę dla dzieci przeczytałam w hotelu w Zgierzu.       Do spotkania przygotowywałam się, siedząc z laptopem na ryneczku w Czchowie, malutkim miasteczku na szczycie góry. Rynek Czchowa to dla mnie bajka.     W niedzielę spacerowałam z Pawciem i opowiadałam mu bajkę o  chłopcu, który miał brzydki zwyczaj Dowiedz się więcej

Pierścień czystości

Pierścieńczystości Zbliża się maj, niedługozakwitną kasztany,  młodzież zaczniezdawać egzaminy maturalne, a dzieci pójdą do I komunii świętej. Współczujęmłodym mamom na myśl, ile ich czeka obowiązków. I to nie tylko związanych zprzygotowaniem dziecka do tej duchowej chwili. Także i tych z przygotowaniemuroczystości od strony suto zastawionego stołu. Mało kto robi przyjęci Eu siebie  w domu, prawie wszyscy wynajmują restauracje.Trzeba je odpowiednio wcześnie zaklepać, no i zapłacić. Goście będą sięprześcigać we wręczaniu podarunków. Ponoćnajmodniejszym w tym roku Dowiedz się więcej

Lektury szkolne

Lektury szkolne       Znów zamieszanie wokółlektur szkolnych. Także wokół tego, czy uczniowie mają je czytać w całości, czywe fragmentach. Warto przy okazji rzucić karty na stół. I powiedzieć ohipokryzji, jaka panuje w szkołach. Większość uczniów czyta streszczenia lekturz bryków, pisanych przez nauczycieli. Uczniowie udają, że czytali, anauczyciele, że w to wierzą. Część nauczycieli, kończących wieczorowe studiateż czytała streszczenia z bryków.      Pamiętam, jakAgatka-licealistka w niedzielny wieczór zapytała, czy mamy „Ojca Goriot”, bomusi przeczytać na poniedziałek. Dowiedz się więcej

dech zapiera

     Wróciłamz Kędzierzyna, gdzie było wręczanie nagród w XV Konkursie Literackim „KrajobrazySłowa”. Bardzo uroczyste – jak zawsze. I z odpowiednią oprawą artystyczno-kulinarną.       Tymrazem wśród laureatów znaleźli się przede wszystkim młodzi, co mnie cieszy, boprzyszłość przed młodością, a nie starymi wyjadaczami-konkursowiczami. Biblioteka( organizator konkursu) wydała też książkę z nagrodzonymi tekstami.  Dobry zwyczaj, bo co zapisane, to zaklepane.      Pomyślałamsobie, że przed tymi, którzy o pisaniu myślą poważnie, trudna droga. Bo pisaćto znaczy patrzeć na to, Dowiedz się więcej

Kaśka Podrywaczka

                Dziś caluteńki dzień ślęczałam nadkorektą „Kaśki Podrywaczki”. Czytałam tę książkę, jak obcą, jakbym ją pierwszyraz miała przed oczami, jakby ją napisała jakaś obca baba. Fajne uczucie. Lubięten moment, kiedy się dziwię, co też wymyśliłam i kiedy jestem zadowolona. Bojestem. Mówię to bez fałszywej skromności. Książkaukaże się w połowie maja. Zmobilizujęsię i założę bloga o Kaśce, podobnie, jak o Paulinie. Poniżejfragment:         Spojrzałam w lustro: wyraźnie obrysowaneoczy, pokryte błyszczkiem usta, rumieńce na Dowiedz się więcej

W biegu

Wbiegu   Mambardzo zajęte dni, choć nie jestem w pisaniu.  Codzienność zagarnia mnie, za czym nieprzepadam, więc się miotam pomiędzy różnymi sprawami. Odkąd pamiętam, zawsze marzyłam o spokojności, o tym, by zawiele się nie działo w moim życiu. Jak widzę – marzenie odwrotne od większości. Namojej stronie internetowej zamieszczone są do odsłuchania dwa fragmenty: Fragment „Kaśki Podrywaczki” Moja wypowiedź o książce Posłuchajcie,proszę: www.martafox.republika.pl