Katowice nie wierzą łzom

Rozmowa o mieście, w którym spędzam swoje życie. Książka o Katowicach jest już napisana. Teraz trzeba mi szukać wydawcy. Poniżej link do rozmowy – spotkania online, zorganizowanego przez Bibliotekę Śląską. Miłego słuchania. https://www.facebook.com/BibliotekaSlaskaKatowice/videos/921525955011882/UzpfSTEwMDAwMTc1NjUxNzUxMTozMDc2MDM2MTc1Nzk4MjM2/

Elena Ferrante istnieje tylko poprzez książki

Elena Ferrante swoją pozycję zawdzięcza czytelnikom. Jest włoską powieściopisarką, której tożsamość nie jest znana. Zasłynęła powieściami: „Genialna przyjaciółka”, „Historia nowego nazwiska”, „Historia ucieczki”, „Historia zaginionej dziewczynki”. Całość znana jako neapolitańska tetralogia, uważana przez pisarkę za jedną książkę w czterech tomach, ukazała się już w 40 krajach i sprzedała w 10 Dowiedz się więcej

Porzucona Olga. A może i ja, może Ty?

        Ile zdań musisz przeczytać, by kupić książkę? Pierwsze zdanie brzmi tak: „Pewnego kwietniowego popołudnia, tuż po obiedzie, mąż oznajmił mi, że odchodzi”.         Kto się skusi, by czytać dalej? Ja tak. Zaraz powiem dlaczego.           Najpierw jednak zacytuję kolejne zdania: „Sprzątaliśmy właśnie talerze ze stołu, pies smacznie drzemał pod Dowiedz się więcej

21 pytań do poetki

Marta FOX W 2013 na portalu Śląska Sfera Gender odpowiedziałam na 21 pytań. Portal przestaje istnieć. Pozwalam sobie skopiować tę rozmowę, by pozostał po niej ślad. Dziękuję, Joanno Fligiel, za 21 pytań. OcZKO, Śląska Sfera Gender 1. Co to znaczy być poetką/poetą? To znaczy skakać po górach, omijając pagórki. Także Dowiedz się więcej

Marto od Smoków

Marto od Smoków Kiedy wychodzi nowa powieść, zawsze z niepokojem wyczekuję refleksji czytelników na jej temat. Bardzo je sobie cenię, szczególnie to pisane „na gorąco”, kiedy to spontanicznie czyni się konkretyzacje, przywołuje własne przeżycia. Miło mi też, kiedy mam pozwolenie, by te wrażenia zacytować. Tym razem słowa od Alicji Nogi. Dowiedz się więcej

Kopciuszek

Kopciuszek Różne myśli wzbudzał we mnie Kopciuszek, kiedy byłam młodą dziewczyną. Dobroć i skromność została nagrodzona, a zło ukarane, to kazało mi wierzyć w sprawiedliwość. Jak dobrze, że mam małą stopę, myślałam, licząc na to, że stanie się cud i ja spotkam swojego księcia. Cóż to za ojciec, dziwiłam się, Dowiedz się więcej

O Najduszku i Pani, która Codziennie Chodzi do Lasu

       [Najduszek] nie chciał się ubrać. Nie chciał umyć zębów. Nie chciał założyć butów. Czapki. Szalika. Rękawiczek. Kurtki. Nie chciał wyjść z domu. Nie chciał wsiąść do windy. Nie chciał wyjść z bloku. Nie chciał iść pieszo ani wsiąść do samochodu. Nie chciał wejść do przedszkola, do szatni, do sali.

Tytułowy bohater powieści Magdy Fres, prawie trzylatek, przedszkolak, bywa nieznośny i niegrzeczny. Ale jest też niezwykle bystry, dowcipny, wygadany, roztropny. Lubi klocki lego, ma swoje ulubione kanały w telewizji. Ponad wszystko jednak stawia słodycze, czekoladę, nutellę i ciastka zwane delicjami. To przecież moja wina, powie Julka, jego matka, urodziłam dziecko uzależnione od cukru, bo w ciąży miałam deprechę i codziennie wcinałam czekoladę. Do owego uzależnienia dołożyły się babcie, próbujące czekoladkami zasłużyć na miłość wnuka. Reszty dokonały reklamy. Inna rzecz, że mały negocjator wie, jak omamić dorosłych, by zdobyć to, co lubi najbardziej.

Rodzice, mieszkający w południowej dzielnicy Katowic (Julka, Edek) nazywają go Najduszkiem. Czule, z miłością. W języku śląskim jest słowo „najduch” i oznacza łobuza, psotnika, niegrzecznego, niesfornego, rozkapryszonego chłopca, który tylko patrzy, by coś nabroić. Śląskie babki i matki przeganiały takiego ścierką, mówiąc: Ty, najduchu. Jest więcej słów w śląskiej „godce”, którymi nazywano dzieciaki: podciep, miglanc, soroń, ciućmok, huncwot, miglanc, pyrtek, gizd. Każde słowo miało nieco inne znaczenie, ale żadne nie było obraźliwe, wręcz przeciwnie, zawsze wypowiadane z czułością, choć i czasami ze złością.

W języku polskim też istnieje słowo „najduch”, ale ma zdecydowanie pejoratywne znaczenia: bękart, znajda, podrzutek. Wartość emocjonalna tego samego słowa w polskim i śląskim zdecydowanie się różni. (więcej…)