poza domem

Dziś od świtu pozadomem. W przerwiepomiędzy jednym a drugim zajęciem wklejam wiersz:   Powiedz   Kiedywychodzisz z domu niezapomnij powiedzieć że kochasz Cóżz tego że powtarzałeś wielekroći że wiem Możewłaśnie wtedy usłyszę topo raz ostatni Może

jeep

Zrobiłam błąd, przepraszam. Markę samochodu powinnam była napisać tak: jeep. Przepraszam Czytelników, nie markę.

Spacerki

     Dzisiaj od ranaczytałam, najpierw gazety, później wiersze Miłosza ( czym starsza jestem, tymczęściej go czytam), eseje Tomasa Venclovy, wreszcie książkę „Domy pisarek”. Wszystkiegopo trochu, po kawałku, smakując powoli. W południe poszłamna spacer z Pawciem.  W sklepikujarzynowym kupiliśmy najpiękniejsze jabłko świata, duże i czerwone. WybierałPawcio. Lubimy tamchodzić, bo przed sklepikiem stoi geep z zapasowym kołem, wielka atrakcja dlakogoś, kto uwielbia brumy ( brum, brum). Poza tym sprzedawca lubi sprzedawać ijest miły dla kupujących. Dowcipkuje, doradza, Dowiedz się więcej

Urodziny bloga

Urodziny bloga Dziś są pierwszeurodziny bloga.       Mój blog maroczek. Dziękuję, żebyliście ze mną. Blog bez Czytelników nie istnieje. 98 945 odwiedzin,  2004 komentarze.  245 zapisanych stron – to solidna książka. Będzie mi miło,jeśli nadal będziecie mnie odwiedzać. Dziękuję.  

Znów o psach

Znów o psach Przeczytajcie,proszę najpierw artykuł. http://pies.onet.pl/756,19,24,zycie_na_lancuchu,artykul.html Coraz bardziej jestempewna: stosunek człowieka do psa świadczy o tym, jakim się jest człowiekiem. Nie chodzi o to,by psy po prostu mieć. Mieć to znaczy być odpowiedzialnym, czyli dbać ( ojedzenie, zdrowie, szczepienia, sprzątać po nim). Jeśli ktoś nie chcedodatkowych obowiązków, nie powinien mieć psa. Najgorsi są ci,którzy kupują psa i traktują jak zabawkę, którą można wyrzucić, gdy się znudzi.No, cóż, ludzie ludziom też tak robią. Własnym dzieciom Dowiedz się więcej

Śledzik

Śledzik      Och, teniegdysiejsze śledziki ! Było, minęło.      Poszłam do Agatkiwieczorem, bo ma dziś imieniny. Poszłam z prezencikiem. Aga mówi, że śledź.Zapomniałam, cały dzień byłam w pisaniu. Zadzwoniłam do Janusza i mówię, że śledź,a on na to, że mówił mi rano, ale pomruczałam coś tam ( bo byłam w pisaniu). Przyszłado Agatki Madzia z Grzesiem i mówią, że śledź. A my bez śledzia. Gadamy,gadamy, a to o Piotrusiu i telekamerze, którą wczoraj otrzymał, Dowiedz się więcej

Faworki

Faworki       Nie spodziewałamsię tego po sobie. Kiedy jestem w pisaniu, wszystko się zdarzyć może. Chciałamsobie zrobić półgodzinną przerwę i załatwiłam się na 2 godziny.      Filip, mójznajomy-nieznajomy, podał na blogu przepis na faworki. Zrobiłam, jak kazał. Półkilo mąki, 7 żółtek, śmietana, wódka (dałam koniaku, nie było w domu wódki). Lubiętę część pracy związaną z mieszaniem ciasta, fajna ciaplitka i dobre wspominkiz dzieciństwa moich dziewczynek. Potem trzeba było rozwałkować. Cieniutko. Jaksię okazało moje cieniutko jest Dowiedz się więcej

Wiersz na dobranoc

Patrycja Kaleta, Suknia   Ależ mojaBeatrycze to jest suknianajpiękniejsza fałdy na niejtakie grube perły na niejtakie białe To materia tkananocą przez malutkie,wprawne rączki nawlekana przezpająki na ich lepkie,twarde nogi Dam ci do niejsznur korali wyłowiony wczesnąwiosną pantofelki wprostz Paryża Mediolańskiepantalony I mężczyznę, cokolory w sobie nosipasujące jego włosy –skrzydło ptaka jego ręce – jasnełódki w jego oczachbarwa sukni nasycony, ciemnykarmin. PS. Jutro napiszę o tym, jak zwariowałam i piekłam faworki.    

O wyższości pończoch nad rajstopami

O wyższości pończoch nad rajstopami      Jak to dzisiajjest z pończochami? Kto je nosi na co dzień? Czy tylko modelki? Dlaczego sięich nie nosi? Z racji niewygody? Czy dlatego, że dużo droższe od rajstop?      Pamiętam swojepierwsze pończochy. Miałam 13lat. Dziewczyny odpewnego czasu dzieliły się na te, które noszą pończochy, więc są dorosłe i nate, które nie noszą, więc, wiadomo. Pończochy byłydowodem na kobiecą dorosłość. Nie biustonosz, tylko pończochy. Toczyłam boje zmamą. Upierała się, że Dowiedz się więcej

Rekomendacje

Rekomendacje      Pan Marek Nejman,autor słynnej opowieści o kocie Filomenie i Bonifacym,  przeczytał „Paulinę w orbicie kotów” i sięzachwycił.  Nazywa mnie objawieniem. To słowo już kilka razypojawiło się w moim zawodowym życiu. W latach 80-tych, kiedy zaczynałam zabawęw krytykę literacką, usłyszał moje wystąpienie pisarz, będący we władzach ZLP. Napisałpotem w warszawskiej gazecie, że jestem „mysłowickim objawieniem”. Mysłowickim,bo impreza literacka była w Mysłowicach.  W kilka lat później pisano o mnie, że jestem „objawieniemw literaturze młodzieżowej”.      Dowiedz się więcej