Klimaty (spotkań) i szczury
Tak,tak, martini wypiłam na balkonie, po powrocie ze spotkania z DanielemPassentem. Także na balkonie zjadłam lekką kolacyjkę, którą przygotował Janusz( ja w tym czasie odprowadzałam samochód na parking). Mordek jechał ze mną ( wbagażniku, to jego ulubione miejsce), Czytaj dalej…