Klimaty (spotkań) i szczury

       Tak,tak, martini wypiłam na balkonie, po powrocie ze spotkania z DanielemPassentem. Także na balkonie zjadłam lekką kolacyjkę, którą przygotował Janusz( ja w tym czasie odprowadzałam samochód na parking). Mordek jechał ze mną ( wbagażniku, to jego ulubione miejsce), Czytaj dalej…

Przeżycia piwniczne i inne

     Jestemdzieckiem „piwnicznym”. Ci, którzy czytali moją „Ritę”, wiedzą, co mam namyśli. Dlatego nie cierpię piwnic. Czy wiecie, że nigdy w życiu nie byłam wpiwnicy, która przynależy do mojego mieszkania? A w obecnym mieszkaniu ( dużadziupla na V piętrze) mieszkam Czytaj dalej…

Coś Wam powiem

     CośWam powiem, a powiem w punktach, bo wbrew przypuszczeniom Reni, która twierdzi,że moja doba jest rozciągliwa do granic nieprzyzwoitości, ja widzę, że jestsztywna, mało pojemna, nie pomaga nawet wczesne wstawanie i późne chodzeniespać. Choćbym nie wiem, jak się starała Czytaj dalej…

Tytuł nowej powieści

     Nowa powieść, 3 część „Magdy.doc” będzie nosiła tytuł „Paulina w orbicie kotów”.Mam nadzieję, że już niczego nie zmienię.Załozyłam nowego bloga specjalnie do rozmowy o tej książce:adres: http://paulina-w-orbicie-kotow.blog.onet.pl/Chciałabym, aby książka ukazała się wczesną jesienią, tak abym mgła ją podpisywać na Czytaj dalej…

Fotki z Korbielowa

      Dom Marii w Korbielowie, gdzie od lat wynajmuję pokój z tarasem.  W oddali Pisko z resztkami śniegu.  Januszek w drodze na Pilsko.       Januszek po powrocie z Pilska, nareszcie z papierosem, niestety  Mordek Powsinoga  Z Dziadkiem, ojcem Marii. Czytaj dalej…

La Dolce Vita

     Ci,którzy mnie znają, nie uwierzą, ale naprawdę nic nie robiłam przez całe 4 dni. Naprawdęrobiłam NIC. Na tym w moim wydaniu polega słodkie życie. Ponieważ niewierzyłam, że tak się stanie, więc zabrałam laptop, by robić poprawki w powieści,zabrałam 5 Czytaj dalej…

Kret na pogodę

      Dzisiajw bibliotece katowickiej prowadzić będę spotkanie z Jarosławem Kretem, tymuśmiechniętym facetem od pogody, który postanowił zmienić swój image i byćpostrzeganym także jako człowiek z pasją, podróżnik. Bopasję miał od wielu lat, jak na absolwenta egiptologii przystało ( współpracujez National Czytaj dalej…

Co pani sądzi?

     Co pani sądzi o młodzieży? To pytanie, które często słyszę. I zawsze jakoś dziwniesię zżymam, kiedy mam na nie odpowiedzieć. Bo wcale nie mam ochoty „sądzić”, naszczęście nie muszę stawiać ocen z przedmiotu ani z zachowania. Wolę sięprzyglądać, obserwować, Czytaj dalej…

Lepiej się spalać niż więdnąć

     Tomoja maksyma codzienna. Spalam się więc po trochu, aby Śmierci, tej wariatce,jak mówił Stachura, nic nie zostawić prócz popiołu, a i ten rozsypać nawietrze.      Podpisywałamksiążki pod Teatrem Śląskim – biblioteka katowicka zorganizowała godzinnykiermasz, by zaakcentować nim Światowy Dzień Czytaj dalej…

Podróżowanie

     Kiedyśmarzyłam o podróżach. Nie miałam ani paszportu, ani pieniędzy, ani możliwościwyjazdu z racji zajmowania się małymi dziewczynkami. Czytałam wtedy „Czarodziejskągórę”, w „Poszukiwaniu straconego czasu” i opowieści podróżnicze Thora Heyerdahla. Marzyłam o oceanach, na które wypłynęi górach, które zdobędę, o moście Czytaj dalej…