Wolno, nie wolno, czyli jak wolno przeklinać katolikowi

Wolno, nie wolno, czyli jak wolno przeklinać katolikowi, porady biskupa częstochowskiego:Nie wolno:Na rany Chrystusa!Do stu tysięcy diabłów!Niech mnie kule biją!Tam do kata!Niech to szlag!Na rany koguta!Niech to piekło pochłonie!Matko Boska i wszyscy święci!Tam do diaska!Wolno:Motyla noga!Kurza stopa!Kurczę blade!Kurtka na wacie!Psiakość!Do kroćset  fur beczek!Na krowie kopytko!Kurcze pióro!Kurczę pieczone!Źródło: Dziennik Zachodni z Dowiedz się więcej

Miłośnie

Marta Fox   Miłośnie      Januszkowi oczywiście   Miłość nie mieści się we mnie czasem nawet kipi więc trochę tobie jej dam abyś wina utoczył i krwi gwiazdę zerwał dla mnie kafel z pieca wyłupał rosół ugotował przedni głowę nie tylko w chmurach nosił smokowi odciął siedem głów przez Dowiedz się więcej

Paris, wystawy

  Musee du quai Branly.Już sam budynek zaciekawia. Cały porośnięty machami i inną roślinnością.Świeży, nawilżany bez przerwy, Podglądałam, jak to zrobiono. Otóż ta roślinnośćrośnie w specjalnej ziemi, którą obłożono elewację.A w środku wystawy wielu kultur, hiohio. Rivoli 59. Dziwna kamienica. Artystyczny squat.Artyści zrobili sobie w tym budynku swoje pracownie.Można je zwiedzać, Dowiedz się więcej

Dalida

  Dalida Dalida, właściwie Yolanda Gigliotti (ur. 17 stycznia 1933 w Kairze,zm. 3 maja 1987 w Paryżu) – piosenkarka włoskiego pochodzenia, która zrobiła karierę we Francji. Jak śpiewała, pamiętam. Poniżej wklejam link dosłynnego przeboju „Parole, parole”. http://www.youtube.com/watch?v=_ifJapuqYiU W nocy z 2 na 3maja 1987 rokuDalida popełniła samobójstwo, połykając 120 pigułek Dowiedz się więcej

wakacje

Trochę pomilczę, zrobiłam sobie wakacje w Paryżu.I póki nie odwiedzę ulubionych kątów, póty omijam komputer z daleka.Wieczorem zasypiam jak niemowlę.Po całodziennej wędrówce jest to sen dzieciaczka.W ciągu dnia uwielbiam odpoczywać na parkowych ławkach, na trawnikach.I po takim relaksie, także posiłku na trawie, wyruszam na dalsze odkrywanie.Napiszę o tym, potem.Na razie Dowiedz się więcej

Dla debiutantów

Dla debiutantówCzytelnicy mojego bloga widzą, bo wiele razy pisałam o tym, że nie udzielam przez internet porad, nie recenzuję przysłanych tekstów, nie piszę wstępów do książek. Ciągle jednak otrzymuję listy z załącznikami i prośbami. Jeśli ktoś mi przysyła gotową książkę, najczęściej podaję kontakt do zawodowych recenzentów, czy krytyków. Zdarzyło mi Dowiedz się więcej

W dzień końca świata

 W dzień końca świata „Upał był tak piekielny, że w ogrodach słychać było jęk kwiatów, a mężczyźni zachodzili w ciążę. Jeden z nich urodził Adolfa Hitlera”.* Drugi – Andersa Behringa Breivika, który przez godzinęstrzelał do uczestników obozu, zorganizowanego na wyspie Utoya koło Oslo. Astrzelając, miał takie niesamowite oczy. I taki Dowiedz się więcej

Deszcz pada

Deszcz pada Deszcz pada, jużdrugi dzień. Wczoraj, w Wiśle też padał. Pojechałam, by pobyć z wnukami. Kiedymżyło, wyszliśmy na spacer, nad rzekę. Kurtki z kapturami i do przodu. Rzeka wzburzona,brązowa. Pamiętam, jak patrzyłam przed wielu laty na taką wzburzoną, trzymając Madzięza rękę, a Agatka siedziała wówczas bezpiecznie, w moim brzuchu. Dowiedz się więcej

O powieści "Zuzanna nie istnieje" pisze Agnieszka

O powieści „Zuzannanie istnieje” pisze Agnieszka. Lepiej się karmićsłowami, które są, jak miód na skołatane serce, prawda? AgnieszkaSzczurowska napisała:       Nawet nie wiem,od czego zacząć.Pani Marto, nie spodziewałam się, że aż tak.Jeśli miałabym opisać JAK, to przychodzi mi na myśl nawijanie makaronu nawidelec (chociażby tego, który zrobił Paweł). Ta książka Dowiedz się więcej