Spacer
Próbuję Pawcia przekonać, by przytulił się do brzozy, ale ona nie jest tak mięciutka, jak miś. Zabawa w „A kuku” wychodzi lepiej. Wyszedł zuczek na słoneczko…albo za chałupkę. Za chwilę Pawcio weźmie go do ręki ! Tu był okrzyk: Ale woda! A może by tak? Pies wskoczył, więc czemu ja nie mogę? Pomiędzy brzozami… Ale wyprawa ! I to wszystko 300 metrów od naszego domu.Juz jesień.Naprawdę.