Chwalę się recenzją !

Izabela  MIKRUT Recenzja. Wortal Literacki „Na granicy”     „Paulina worbicie kotów”        Zerknęłam do „Pauliny w orbicie kotów”sprawdzając, czego dotyczy historia napisana przez Martę Fox. Spodziewałam sięckliwo-sentymentalno-egzaltowanej powieści w stylu Siesickiej. Zaklasyfikowanietej książki jako „młodzieżowej powieści blogowej” też wiele w zachęceniu dolektury nie pomogło. Na okładce zdjęcie autorki, trzymającej w objęciachwyrywającego się psa. Psa, ironio losu. Zerknęłam więc do „Pauliny w orbiciekotów” i wszelkie przedlekturowe uprzedzenia i zastrzeżenia rozwiały się niemalnatychmiast, a ja przeniosłam Dowiedz się więcej

Biwaki i bankiety

Biwaki i bankiety         Przed chwilą się obudziłam. Zrobiłam kawęrozpuszczalną, której nie cierpię i zjadłam kawałek tarty ze śliwkami ( pyszna,moje dzieło). Prawie mi się nie zdarza tak długo spać, wczoraj jednak położyłam się o trzeciej nad ranem, po powrocie z premiery „Wesela” wTeatrze Śląskim im. Stanisława Wyspiańskiego i uroczystościach jubileuszowych, związanych ze 100-leciemteatru.        Piję kawę rozpuszczalną, czyli samąchemię, bo Janusz jest w jaskini w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, a ja nieumiem uruchomić ekspresu ciśnieniowego. Dowiedz się więcej

Korespondencja sms-owa

Korespondencja sms-owa   Wysyłam sms-a do mojejfizykoterapeutki:   „Marylko, spóźnię się, będę o11.30. Czy zdążysz mi jeszcze zrobić coś dobrego?”   Marylka odpisuje:   „Jestem w Turcji, w gabineciejest Tomek, zrobi Ci lepiej.”   Dla wyjaśnienia dodam: Tomekznęca się nad moim kręgosłupem ( masaż). Kiedy chciałam się do niegoprzymilić i powiedziałam: – Panie Tomku, od takiego mocnego masażu to się chybachudnie, prawda? To on beznamiętnie oznajmił: -Ja, TAK.  

Nie mam z kim podzielić się sobą

Nie mam z  kim podzielić sięsobą        „Nie mam z kim podzielić się sobą” napisała Mila. Rozumiem, o czym mówi. Tez tak czasami myślałam. I bynajmniej nie dlatego, że wokół niebyło ludzi, z którymi się spotykałam i rozmawiałam, także deklarującychprzyjaźń i miłość. A jednak…w głębi duszy ( a może – pestki) czułam się samotna. Szczęście się mnoży, kiedy można je dzielić – powiedział AlbertSchweitzer. To jedna z  prawd.      Dlatego wołam, przyzywam: Mila, na Dowiedz się więcej

Przyszłość – teraźniejszość

Przyszłość – teraźniejszość       Już wiem: przyszłość nie jest ważna, jeśli nie będzie miała szansstać się teraźniejszością. Coraz częściej spotykam bogatych i bardzo zapracowanych ludzi,którzy godzinami potrafią rozmawiać o sposobach zarabiania i oszczędzaniapieniędzy, a prawie wcale nie potrafią się cieszyć z wydawania ich. Nie mówię orozrzutności, bezsensownemu trwonieniu, tylko o radosnym byciu z tymi, którychlubimy. Kalkulacja i kalkulacja, na każdym kroku. Ciągłe przygotowywanie się do życia zamiast życia. Jakby jakiśdzień można było przećwiczyć dwa Dowiedz się więcej

Nielojalność.

Nielojalność       Na spotkaniu autorskim kolega po piórze powiedział: – Bo tyjesteś, Marto, taka życzliwa ludziom, ty na pewno nigdy nikogo nie odtrąciłaś,z wszystkimi żyjesz w zgodzie, wszyscy cię lubią. Nie wszyscy. Ale już nie płaczę z tego powodu. Jola lojalna i Jola nielojalna.      Nie odtrącałam nikogo, ale rezygnowałam. Nie umiem się kłócić, wolę się wycofać. Są w moim życiu ludzie, z których zrezygnowałam. I bynajmniej nie oznacza to, że nie ma ich Dowiedz się więcej

Poetycki przerywnik

Zofia Książek-Bregułowa      Przestroga Nie strójcie narcyzami włosów dziewczęta, nie noście  czarnychsukienek w życia wiośnie. Narcyz – kwiat Hadesa. Czerń – żałoby znakiem. Marzenie w kłos nie urośnie, nie wzleci ptakiem. Nie wplatajcie narcyzów we włosy, nie wołajcie czerni przed Czasem.

Moje fotografowanie

Oto szczyt moich możliwości twórczych w dziedzinie fotografii. Ciekawe, czy ktoś zrozumie, co jest tematem tej fotki, a raczej co miało być.Fotka została zrobiona moim nowym, pierwszym w życiu aparatem.   

Jeszcze o kolorach

Jeszcze okolorach         Kiedyś ubierałam się jak Emily Dickinson, cala na biało, w różnychodcieniach bieli ( mój okres biały). Robiłam to na złość brudowi Śląska, imbardziej on brudny, tym bardziej ja biała.  Potem miałam okres fioletowy ( lata 80-te, gdyurodziłam Agatkę). Och, ileż się nafarbowałam ciuchów ! To był czas, gdypowstawały pierwsze butiki. Wtedy ogarnęła mnie pasja szycia, robienia na szydełkui drutach.       Okres niebieski trwał u mnie krótko, uległam namowom i stereotypom( bo Dowiedz się więcej