Wariatka, która czyta

W mojej nowej książce, która właśnie ukazała się w wydawnictwie naukowym „Śląsk”, zebrałam teksty, które pisałam przez wiele lat, drukowałam w rożnych czasopismach i na swoim blogu. Dzielę się w niej swoją radością czytania. Będzie mi miło, jeśli Czytelnicy po tę pozycję sięgną. O „radości pisania” najcelniej powiedziała w swoim Dowiedz się więcej

O dziewczynie, która słuchała muzyki tak zwanej poważnej

Proszę mi powiedzieć, jak to jest, że rodzi się geniusz nad geniusze? Na przykład Ludwig van Beethoven, który skomponował trzydzieści dwie sonaty fortepianowe, jedenaście uwertur i szesnaście kwartetów smyczkowych, a także dziewięć symfonii. Jakiż to był niezwykły człowiek, dziwny, porywczy, uparty, roztrzepany. Nuty pisał nawet na zasłonach, serwetkach i obrusach Dowiedz się więcej

Smog nas zje na deser

Uczniowie szkoły Elementarz i studenci Akademii Muzycznej dali czadu! Brawurowo zagrali w spektaklu według mojego scenariusza. Opieka artystyczna: Anna Lipiec. Scenografię wykonał Marcel Sławiński! Piosenkę Adasia Słodziaka śpiewa mój wnuk (w 18 minucie). W spektaklu występują postaci z moich książek: Zielonej Nikoli i Bartka Wścieklicy Wydawnictwo Akapit Press No i Dowiedz się więcej

Smog nas zje

  SMOG nas zje   Scenariusz widowiska ekologicznego: Marta Fox Reżyseria: Anna Lipiec Scenografia, kostiumy: Marcel Sławiński Piosenki: Pawła Rapera, Smoka Erwina, Adasia Słodziaka: Marta Fox Piosenka finałowa: Agnieszka Talarczyk muzyka: Korneliusz Flisiak Przygotowanie – studenci Specjalności Rytmika Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach Występują: uczniowie Niepublicznej Ogólnokształcącej Szkoły Dowiedz się więcej

Jak się ma ulica Chorzowska (dawniej Dzierżyńskiego) do wiersza Antka Pawlaka?

 

 

Obecna ulica Chorzowska kojarzy mi się z pewnym mocnym wierszem Antka Pawlaka, poety z Gdańska. Gdzie Rzym, gdzie Krym, gdzie Gdańsk, gdzie Katowice, pomyślicie Państwo. Otóż poezja nie zna granic ni kordonów, jak rewolucyjnej pieśni zew. Ilekroć tą ulicą przejeżdżam, tyle razy sobie ten wiersz przypominam. By jednak rzecz wyjawić, najpierw o samej ulicy kilka faktów przypomnę

Ulica Chorzowska wiele razy zmieniała nazwę. W latach 1871-1922 była to Königshütter Straße, w latach 1922-1939 kolejno to: Szosa Królewsko-Hucka, znów Chorzowska, potem Katowicka. W czasie wojny wrócono do niemieckiej nazwy Königshütter Straße. Po wojnie, zapewne w całym okresie Polski Ludowej, czyli od 1945 do 1989 nazywała się ulicą Feliksa Dzierżyńskiego. Nazwę obecną powrócono ponownie w pierwszym etapie dekomunizacji.

Ulica ma niespełna pięć kilometrów, biegnie wzdłuż Koszutki i osiedla z niebieskimi blokami, zaprojektowanego przez Stanisława Kwaśniewicza, wzdłuż Dębu, osiedla Tysiąclecia, łączy Katowice z Chorzowem, w dużej części pokrywa się też z Drogową Trasą Średnicową (DTŚ). Na całej długości jest częścią drogi krajowej nr 79. Rozpoczyna się przy rondzie generała Jerzego Ziętka, krzyżuje z aleją Wojciecha Korfantego i Walentego Rozdzieńskiego, potem z ulicą Sokolską, ma dwa tunele, co znacznie ułatwia ruch tranzytowy na osi zachód-wschód. Kończy swój bieg przy granicy miast, obok deptaku do Stadionu Śląskiego, zmieniając nazwę na  ulicę Katowicką.

Trzeba przyznać, że z roku na rok wygląda coraz bardziej imponująco, szczególnie z okien samochodu, kiedy staje się arterią, i z tej pozycji pyszni się biurowcami, wieżowcami, Centrum Handlowym Silesia, wybudowanym na miejscu dawnej kopalni Gottwald i Kleofas, gdzie zachowano wieżę wyciągową szybu „Jerzy”, objętą ochroną konserwatorską. (więcej…)

Co wydarzyło się 17 listopada?

17 listopada zdarzyło się: w 1892 roku założono Polską Partię Socjalistyczną 1989 roku w Warszawie zdemontowano pomnik Feliksa Dzierżyńskiego, a plac jego imienia przemianowano na Plac Bankowy 1989 roku wyemitowano ostatnie główne wydanie Dziennika Telewizyjnego roku 2000 Daniel Olbrychski zniszczył szablą kilka fotosów filmowych podczas ekspozycji pracy Naziści w warszawskiej Dowiedz się więcej

Fotorelacja z targów książki w Krakowie

Jak miło zobaczyć Lacrimosę wśród premier października 2017 roku. Nieczęsto dzielę się wierszami, więc wydanie nowego tomiku wierszy to dla mnie święto. Dziękuję Wydawnictwu Eperons-Ostrogi i Redaktorom za pochylenie się nad każdym moim słowem. 29 października, w sobotę, na targach książki w Krakowie: premiera Lacrimosy. Ada, Krzysztof, Kajetan. Dziękuję. Z Dowiedz się więcej

Czytam i staję się wolny

„Czytam i staję się wolny” to hasło przewodnie tegorocznych 21. Międzynarodowych Targów książki w Krakowie. Są to słowa Fernando Pessoi, portugalskiego poety, który tworzył poezję w stylu i manierze wielu fikcyjnych, stworzonych przez siebie, poetów, których nazywał heteronimami. Z każdym nazwiskiem, którymi sygnował publikacje, skojarzone były cechy konkretnej osoby z Dowiedz się więcej

Para prawie idealna

Para prawie idealna

tak zatytułowano nasze spotkanie w Olkuszu, w Zespole Szkół nr 3, organizowane przez Stowarzyszenie  Teatralno-Literackie pod wodzą Przemysława Kani, aktora Teatru Zagłębia. Nasze, czyli moje i Artura Gotza, aktora i wokalisty, będącego tytułowym bohaterem powieści „Idol”. Dla mnie to nowa jakość takie podwójne spotkania. Mówię o powieści, Artur pomiędzy śpiewa. Młodzież słucha, pyta. Są przygotowani do spotkania, to zasługa nauczycieli (dziękuję). Wiem, jak to wygląda od podszewki. Jeśli nauczycielowi się chce, to i młodym się chce. Artur jest moim czytelnikiem, wychowankiem teatralnym, nazywa mnie swoją teatralną mamą, co mi się wyjątkowo podoba. (więcej…)

Wywiad z samą sobą

 – Ile masz lat?

– 36 mi brakuje do setki.

– Kolor oczu? – Zielone, więc życie szalone.

– Czy masz tatuaże? – Ani jednego. Nie skażę siebie na żadne cierpienie dobrowolnie. Życie i tak nie szczędzi ciosów.

– Czy masz przyjaciół? – Mam nadzieję, że kilku. Na więcej mnie nie stać, ani emocjonalnie, ani czasowo, bo przyjaźnie trzeba pielęgnować.

– Czy jesteś samotna? – Tak, czasem czuję się samotna, choć nie jestem sama. Czasem lubię tę swoją samotność. Czasem jej nienawidzę. To takie uczucie, kiedy masz wrażenie, że choćbyś nie wiem jak blisko z kimś była, to on i tak nie zrozumie, co w tobie siedzi i gra.

– Czy lubisz chodzić po górach? – Ani trochę, góry lubię podziwiać z tarasu. (więcej…)