Wieści z frontu, gdzie wtorek gonił środę

Wieści z frontu, gdzie wtorek gonił środę.         Czuję się nieźle, szybko doszłamdo siebie, dziękuję za troskę. Niby nic się nie dzieje, a jednakwiele się dzieje. Wczoraj pomyliłam wtorek ześrodą. Ale to i tak lepiej niż pomylić żonę z kapeluszem, jak w książce draOlivera Sacksa.      Miałam wyjątkowo długi Dowiedz się więcej

Zadnych noworocznych postanowień

Żadnych postanowień w Nowym Roku        Dziękuję za wspólnie spędzony rok2011. Dziękuję za życzenia świąteczne,noworoczne, urodzinowe. Sprawiły mi wielką radość,naprawdę. Szczególnie te imienne, wkomentarzach w blogu, w mejlach, w wiadomościach na Facebooku, sms-ach. Proszę wybaczyć,ale nie odpowiedziałam na życzenia wysyłane „hurtem”, jednym kliknięciem, czyli„do wszystkich”. Skoro ktoś mi dobrze Dowiedz się więcej

Poświatecznie, leniwie, boleśnie

Poświątecznie, leniwie, boleśnie         Święta, święta i po świętach –mówiła moja mama. Nasze święta były białe, czyste,śniegowe. Wprawdzie w Wiśle samej śniegu tyle, co kot napłakał, ale wystarczyłopodejść wyżej, by świat pojaśniał. Wystarczyło wjechać na Kubalonkę, by bielibyło jeszcze więcej. A stąd zaledwie 2, 5 km do Stecówki, gdzie Dowiedz się więcej

Najlepszego!

Najlepszego wszystkiego życzę moim Czytelnikom.Dziś myślę o tych, którzy nienawidzą Świąt i chcieliby przed nimi uciec, przepoczwarzyć się i obudzić we wtorek, jak pisze A.Blubell  pisze w komentarzach: Czytam właśnie niezwykłej piękności eseje Adama Zagajewskiego „Lekka przesada”, i oto co znalazłam o obchodzeniu Wigilii: „[…] Domy i mieszkania zamieniają się Dowiedz się więcej

Kup pani, święta idą!

Kup pani, święta idą!   – Kuppani, święta idą – to w naszej rodzinie hasło wywoławcze. Przedlaty stała pod „Zenitem” w Katowicach, skośnooka kobiecina i trzymała w rękunowe, kolorowe reklamówki. – Kuppani, święta idą –  zachęcała do ich kupowania zachęcała. Wtedy reklamówka tobył cymes, jak najlepsza torba. Nie wyrzucało się, Dowiedz się więcej

Ela i Evora

  PrzedCzęstochową odebrałam kolejny telefon i tym razem w słuchawce usłyszałamśpiewającą Elę Sieradzińską: Uczęsię cierpienia po ziarenku po kamyku pokilka herbat dziennie po nocw której nie śpię po senw którym otrząsam koszmary pokokon z którego się wreszcie odwinę iodfrunę          Ostatnie słowo wibrowało mi w uszach.Mocny, lekko zachrypnięty głos Dowiedz się więcej

Sukienka i inne dolegliwości

Sukienka i inne dolegliwości      Z dolegliwości po napisaniu książki „leczę”się po babsku. Postanowiłam kupić sukienkę. Kiedyś je z upodobaniem nosiłam.Sukienka, sandałki, pończochy – atrybuty kobiecości.      W klasycznych sukienkachnajlepiej się wygląda, kiedy się ma młodzieńczą figurę. Mój problem polega natym, że jak sukienka leży dobrze na biodrach i w Dowiedz się więcej

Coś się kończy, coś zaczyna

Coś się kończy, coś zaczyna        Zakończyłam współpracę z katowickąmiejską biblioteką, polegającą na organizowaniu i prowadzeniu spotkańautorskich z twórcami (cykl: Mistrz Słowa). Była to 8-letnia przygoda. Zaprosiłam w tym czasie 218pisarzy. Spotkań było więcej, bo czasemautor był dwukrotnie zapraszany.       Kiedy zaczynałam, zależało miprzede wszystkim, aby wybór twórców należał do Dowiedz się więcej

Bulgur, powieść Magdy

  Oto nowa powieść Magdy Fres, mojej starszej córki.Niespodzianka wielka dla mnie. Nie dalej niż miesiąc temu Madzia mi powiedziała, żeksiążka się wkrótce ukaże. Nie podała tytułu, ani wydawcy, dowiedziałam się tylko tyle, że powieść jest z gatunku młodzieżowych. I że zainteresuje tych, którzy zapatrzeni są w „Zmierzch” i tych, Dowiedz się więcej

Mam dość

Mam dośćNawiedzonych kochankówMam dośćHisterycznych porankówMam dośćŚwiętej wojny od świętaLosy świata nie leżą w naszych rękach   To Lombard.Ale ponieważ mam DOŚĆ, przynajmniej na dziś, więc NIC nie wymyślę swojego. Serdecznie pozdrawiam, poprawię się.