O co mi chodzi?
O co mi chodzi? Wykorzystuję niecnie kolejneśmierci, by bezkarnie popłakać nad sobą. O co mi chodzi? O ciszę w środku. O to, by zrozumieć, co siedzi wemnie. Już nie upycham siebie po kątach,ani nie zamiatam spraw pod dywan. Ani, psychologicznie mówiąc, niewypieram. Kiedy rozumiem siebie, tymbardziej rozumiem Dowiedz się więcej