WOLNE: Nareszcie? Zawsze?

WOLNE. Rozmawia Remigiusz Grzela. Krytyka Polityczna 2012. Potrafi wydobyć z rozmówcy, co najskrytsze. Ma swoje metody. Budzi zaufanie. Jest perfekcyjnie przygotowany, dociekliwy, uważny. Wsłuchuje się, prześwietla, powraca do pominiętego przez rozmówcę problemu, naświetlając go z innej strony. Nie naciska, bo zna umiar. Nie można się od tej książki uwolnić. WOLNE. Dowiedz się więcej

Rosół, Mikołajki i ogon

Mikołajki z sąsiadami. Rok 1981. Gotuję rosół, z wołowego mięsa i kaczych skrzydeł. Pachnie nim w całym domu. Dobry zapach bezpiecznego domu. Gotuję tak, jak nauczyła mnie Mama. Nawet cebulkę opalam, tyle że nie na płycie żelwnej starego pieca, a nad gazem. Rosół powinien się długo pyrkolić. Najbardziej lubię z Dowiedz się więcej

Wszystko co niemożliwe, wybór wierszy

Marta Fox, Wszystko co niemożliwe. Książkę w wersji polsko-angielskiej wydała Fundacja Światło Literatury. Przekładu na język angielski dokonała Anna Gąsienica-Byrcyn. Na okładce zamieszczone są opinie: Prof. dr hab. Marian Kisiel: Wybór wierszy Marty Fox to rodzaj dyskursu, w którym doświadczenie egzystencjalne zamienia się w grę konwencjami i stylami literackimi, świadomie Dowiedz się więcej

Ostatni dzien listopada!

Niesamowite. Kiedy to minęło? Chciałabym, by czas mi się dłużył. Ale u mnie tylko goni. Dwa tygodnie rehabilitacji kręgosłupa ( basen, lasery, bioprądy, gimnastyka, itp) zabierały mi codziennie, w połowie dnia, 3 godziny. Rozbijały dzień. Jak się rozpędziłam w pracy, to musiałam zamykać komputer i jechać do sąsiedniej dzielnicy. Niby Dowiedz się więcej

Nieszczęście? Kto wie?

Wieśniakowi uciekł koń. Sąsiad wyraził współczucie z powodu nieszczęścia. Wieśniak powiedział: Szczęście, nieszczęście, kto wie. Po tygodniu koń wrócił na czele stada dzikich koni. Sąsiad pogratulował wieśniakowi szczęścia, a ten powiedział: Szczęście, nieszczęście, kto wie. Potem jego syn próbował okiełznać jednego z dzikich koni, spadł i złamał nogę. Wszyscy uważali Dowiedz się więcej

Sztygarka, X Port Poetycki

Magazyn Ciekłego Powietrza w Chorzowie, duża sala ze sceną. Jedno z miejsc Sztygarki (jest jeszcze restauracja, kawiarnia, pensjonat). Ładne miejsce, w ładnym miejscu dobre słowa. Barbara Janas Dudek, Jacek Dudek, Włodzimierz Szymczewski – to dzięki ich pasji, uporowi, szlachetnemu „wariactwu” od 10 lat spotykają się na Śląsku poeci, by podzielić Dowiedz się więcej

Szczęście – nieszczęście – kto wie

Bohaterka jednej z moich powieści mówi: „Świat nie polega tylko na dodawaniu i oddawaniu, rozejrzyj się wokół, oprócz cyfr są jeszcze pejzaże, nawet dzieła sztuki, są ludzie z ciekawymi biografiami, a z drzew spadają kasztany”. Bynajmniej nie próbuję tym zdaniem do czegokolwiek zachęcić, ani przekonać. Nie próbuję też pocieszać pani Dowiedz się więcej

Mów o tym, co dobre

Mów i myśl o tym, co dobre, szczególnie, kiedy tak szaro za oknem, jak dzisiaj. Niełatwe to, ale spróbuję. Wybornie smakuje kawa w łóżku, podana przez Januszka. Jak dobrze, że mogę ją pić powoli, nie śpiesząc się i podczytując gazetę. Jak dobrze, że mogę wziąć ciepły prysznic w ładnej i Dowiedz się więcej

Codzienne labirynty

Mój wnuk rysuje labirynty, z ogromną ilością ścieżek, zakrętów, pułapek. Wygrasz, jeśli nie będziesz strachliwa, babciu, i jeśli uwierzysz, że dasz radę. Dać radę. Dwa słowa będące znakiem dni, które należą do zwycięzców. Podołam – mówię. Podołasz? – dziwi się. Jak podołasz, to wpadniesz do dołu, nie możesz podołać, tylko Dowiedz się więcej