Godzina, której nie ma na moim zegarze
Jeszczekilka lat temu napisałabym, że obudziłam się o godzinie, której nie mana moim zegarze. Coraz częściej budzę się o niej, sama, bez budzikowychponagleń, więc muszę się pogodzić, że 6 rano istnieje. A dziśzaistniała boleśnie, ból głowy urzeczywistnia od razu, dlategozrezygnowałam z porannego łóżkowego czytania i od wzięłam się do pracy.W dodatku bez kawy, bo nie było Janusza i nie miał mi jej kto zrobićani podać. Nie cierpię uruchamiania całej tej syczącej maszynerii dlazrobienia filiżanki espresso. Dowiedz się więcej