Wolontariusz

Wolontariusz         Nie mogę przestaćo Nim myśleć. Jest niebywalepunktualny. Zamykał drzwi o 15. 05, ponieważ nie było gości zapowiedzianych nagodz. 15.00. Jest synem organistyw Bazylice Ojców Bernardynów w Leżajsku. Ukończył Szkołę Starszych Przysposobienia Wojskowego, Szkołę Podchorążychwe Włodzimierzu Wołyńskim. W czasie wojny ukrywał się, bo był poszukiwany przezgestapo. Kiedy przeszedł na emeryturę, śniło mu się, że umarł i trafił do nieba. Wystraszyłsię, bo nie było tam ani chórów anielskich, ani bliskich mu zmarłych. Nie byłonikogo, Dowiedz się więcej

Profesor Jan Miodek

W najbliższy poniedziałek prowadzę spotkanie z prof. Janem Miodkiem. Może macie jakieś wielkie wątpliwości  językowe, które trudno jednoznacznie rozstrzygnąć, korzystając ze słownika? 

Dzień Kundelka

Dzień Kundelka        Dziś jest DzieńKundelka. Mój pies ma w sobie 95 % fox-terriera i 5 % kundelka, więc maświęto,  bo każdy dzień jest dobry dopsiego świętowania. Słuchałam zwierzeń psiarzy w radiowej Trójce, kiedywracałam ze spotkania w Skarżysku Kamiennej. W Nagłowicach, w Zajeździe u Reja,jadłam obiad, półmisek Reja, na którym były różne rodzaje mięs i kluseczki. Zjadłamwszystko. Janusz jadł gicz cielęcą, kość wspaniałomyślnie zostawił dla psa. Takczęsto bywa, ze Janusz zawsze psu coś zostawia, Dowiedz się więcej

Intensywnie, ciągle intensywnie

Intensywnie, ciągle intensywnie      Intensywnie, ciągle intensywnie, każdy dzień wypełniony po brzegi,za każdym razem coś innego. Czy w ten sposób się  mocno żyje? Nie tylko o ilość chodzi, ale ojakoś i wagę tego, co robię, bo wszystko wydaje mi się ważne, nawet gotowanieogromnego garnka bigosu( jak dla pułku wojska).       Mojazachłanność na życie aż mnie zastanawia. Jakbym się bała, że czasu mało. I takjuż mam od ćwierć wieku, bo wtedy sobie wyraźnie uzmysłowiłam, że trzeba Dowiedz się więcej

Brak tytułu

Monika pisze        Oto list Moniki domnie. Zgodziła się, bym opublikowała go na blogu.  Co Wy na to? Bo ostatnio kilkarazu spotkałam się z zarzutem, że za bardzo jestem po stronie młodych i że sięim podlizuję.   „Niejestem dzielna. Ani trochę.I boję się zbyt wielu rzeczy. Boję się słuchania wrzasków mojego ojca. Boję się co zrobi, gdy go poniesie.Boje się spojrzeć następnego dnia sąsiadom w oczy.Boję się, co będzie, kiedy ktoś zauważy podrapaną szyję, Dowiedz się więcej

Powroty

Powroty         Dobrzewracać do domu, dającego poczucie bezpieczeństwa, gdy ukochani oczekują. Wracałamz Białej Podlaskiej, po wielce emocjonującym spotkaniu autorskim, na któredojeżdżałam z Kazimierza Dolnego. Przed wjazdem do miasta, jeszcze wlesie, capnęła mnie policja za przekroczenie szybkości. Był to już terenzabudowany, czego nie zauważyłam, bo zmylił mnie ten las. No, cóż, nie dość, żemandat, to jeszcze i punkty karne. Powiedziałam policjantowi, że to mojepierwsze punkty w życiu. A prawo jazdy mam 28 lat. Patrzył na Dowiedz się więcej

Bardzo ważne informacje

Bardzo ważne informacje        Jeżeli ktoś pisze do mnie zadresu blogu onetowego (wwwmail@onet.pl), proszę o podanie swojego prywatnegoadresu mejlowego, bo w przeciwnym razie nie mam gdzie odpowiedzieć. Nie wiem więc, gdzieodpowiedzieć Ciaproczkowi, Kasi, pani z biblioteki w Łęcznej. Pozwolę sobiewięc tutaj przekazać informacje. Ciaproczek pisze tak: „Pani profesor, która prowadzi to kółkoteatralne, poinformowała nas w piątek, że pierwszym spektaklem, jakiprzedstawimy, będą Jasełka bożonarodzeniowe. Poprosiła, żebyśmy poszukalijakiegoś ciekawego i ambitnego scenariusza związanego z tą uroczystością. Dowiedz się więcej

Złota Jesień

Złota jesień na Wschodzie Polski: Zamość, Lublin, Tomaszów. Intensywnie emocjonujące spotkania. Biblioteki kwitną, ludzie czytają: młodzi i tak zwani dorośli. Wczoraj zabłądziłm nocą, nie włączyłam GPS-a, a koleżanka twierdziła, że trafi. Hihi, trafiła w pole buraków cukrowych. A tu noc ciemna i głucha. Kiedy wreszcie odnalazłysmy pałac w Bronicach, byłysmy umęczone i głodne jak 10 wilków. Zjadlysmy pól bochenka chelba, pół kilo kiełbas, ser, ogórki, pomidory. Do tego wiadro herbaty. I nie sniła nam się Dowiedz się więcej

Wstawać!

Kochani, wstawać, nie lenić się. Ma byc ładny dzień…Wprawdzie ponizej ( znów marudziłam na smutno, ale…kto powiedział, ze ma byc tylko wesoło?) Miłego i słonecznego dnia życzę.

Słowa, słówka, słóweczka, słowięta…

Słowa, słówka, słóweczka,słowięta…        „Dominacja, wymuszanie uległości, umniejszaniecudzych osiągnięć i zawyżanie własnych, dławienie oporu, manipulacja, krytyka,stosowanie nacisku i zastraszanie to akceptowane przez wielu reguły gry” – piszew książce „Toksyczne słowa” [Jacek Santorski & Co 2002] Patricia Evans. Agresja słowna jest źródłem niezliczonychcierpień. – Tak jej powiedziałam, że aż jej w piętyposzło! – zapewne znacie to powiedzonko. W pięty? Oczywiście – niedosłownie.Raczej w żołądek, w serce, w gardło, które aż ściska, w ręce, które dygoczą. Dowiedz się więcej