słowo, którego nienawidzę.

     Kiedy przyszłam na ćwiczenia rehabilitujące kręgosłup, właśnie wychodził z nich profesor fizyki, staruszek,  po wylewie, ale już bardzo sprawny. Nigdy nie pozwala sobie pomóc, z trudem, ale sam, podnosi się z kozetki, na której ćwiczy w tzw. kracie. Potem powoli uruchamia nogi, stawia krok za krokiem. – Szybciej, panie Dowiedz się więcej

krem z kiwi

     Nareszcie słońce iciepło się zrobiło, prawie 19 stopni. A we mnie słabość, że nic tylko bujanyfotel. Na balkonie pelargonie kwitną, a na drugim bratki, zaraz sobie tamusiądę, by wypić herbatę.      Przyszła dziś domnie na poranną kawę koleżanka, a ponieważ zastała mnie w łazience, zaczęłarobić przegląd moich kosmetyków i Dowiedz się więcej

koszmarny sen, piękny dzień

    Wyobraźcie sobie:sala pełna ludzi, wszyscy czekają aż zacznę czytać wiersze. A tu nagle mikrofonprzestaje działać, światło gaśnie. A jak się zapala, okazuje się, żezniknęły  moje tomiki poetyckie, zktórych miałam czytać. Widzę jednak, że ktoś z czytelników trzyma moją książkęw ręce, podchodzę pełna nadziei, biorę do ręki, a tu się Dowiedz się więcej

Czas i chwila

     Wczasie Świąt najwięcej rozmyślałam o Czasie. Ostatnio ciągle mi się wydaje, żeon wariuje, biegnie za szybko, bo jest go coraz mniej, przynajmniej w moimżyciu. Oczywiście biorę pod uwagę i to, że Czas nie biegnie, tylko kreci się wkółko, a ja, z biegiem lat, powolnieję.      Niktnie napisał lepiej o Dowiedz się więcej

Śmigus-Dyngus

Poniedziałek Wielkanocny. Śmigus-dyngus.     Tradycjaśmigusa-dyngusa ma swój początek w czasach prasłowiańskich, w których wierzono woczyszczającą moc wody, a Kościół, wprowadzając jej poświęcenie, usankcjonowałstary zwyczaj. Nazwa wzięła się z dwóch wielkanocnych obrządków.      Wczasie świąt chodzono  „po dyngusie”, takjak w czasie Bożego Narodzenia „ po kolędzie”. Przebierańcy chodzący po „dyngusie”dostawali „dyng”, Dowiedz się więcej

Post Scriptum

Życzę wszystkim dobrze. Nikomu nie życzę źle.Życzę wesołego na Święta, po Świętach, na wiosnę, na lato, na dlugo.Życzę miłości i magnolii.

Wielka Noc

    Czczę Wielką Noc po swojemu.W Wielki Piątek oddałam się prawdziwemu  skupieniu. W Wielką Sobotę rozmyślałam nad marnością świata ( vanitas vanitatum et omnia vanitas) i nad tym, jak to się ma do Wieczności.     Dziś postanowiłam się odprężać w naturze.Nie byłam w kościele, bo nie chodzę do kościołów pełnych ludzi, Dowiedz się więcej

w szczelinie

     Żyję w szczelinie, pomiędzy światem, o którym się nie śniło filozofom, także magom, a pomiędzy racjonalizmem, który bezczelnie skrzeczy i spać nie daje, bo jak to tak, by się czegoś nie dało wyjaśnić naukowo.     Jeśli o noc  w hotelu chodzi, okazało się, że rzecz była prosta. Telefony podłączone są Dowiedz się więcej

czary-mary

     Przyjechałam do obcego miasta, do Oleśnicy, zalogowałam się w hotelu, zjadłam dobrą kolację w restauracji, po której poczułam się tak leniwie, że położyłam się do łóżka z „Dziewczyną z zapałkami” Anny Janko. Nawet mi za bardzo nie brakowało tego, że nie mogłam podłączyć laptopa do sieci bezprzewodowej ( zapomniałam Dowiedz się więcej

wróciłam

     Wróciłam, od  godziny jestem w domu i nareszcie online.Biblioteka w Oleśnicy zaprosiła mnie na spotkania autorskie.Oczywiście zabrałam z sobą laptop, ale zapomniałam zabrać karty, dzięki której mogłabym się połączyć z Internetem bezprzewodowo ( cokolwiek to oznacza), a w hotelu tylko tak mogłam się łączyć. Miałam natomiast specjalny kabelek do Dowiedz się więcej