Brak tytułu
Co za dzień! Połamało mnie, pokręciło. Jak się schylę, to nie mogę się wyprostować. To wszystko od siedzenia przy biurku po kilkanaście godzin. A wczoraj, jakbym przeczuła, co zdarzy się dziś, mówiąc, że koniec przygód Fiki-Miki. Przyszedł Pawcio, mój wnuczek, a tu babcia leży odłogiem, a jak wstanie, to Dowiedz się więcej