trudny dzień

     To był trudny dzień. Niestety, nie przy biurku i nie w swojej dziupli. Przeze mnie przyjaciel spóźnił się na samolot. Gdyby nie był tak dobrze wychowany, to by częściej zerkał na zegarek.      A potem facet się zagapił i stuknął w mój samochód swoim. Wyszedł, przeprosił, powiedział, że jego Dowiedz się więcej

Brak tytułu

Aby nie wystraszyć Czytelników swoimi wspomnieniami o paleniu, coś erotyczego na dobranoc: Chciałbym Chciałbym wejść w ciebie jak w najbogatsząbibliotekę Pozwolić się uwieść wszystkim twoim stronom Oswoić się rozgościć a potem smakować szczegóły każdej linii wiodącej w plus minus nieskończoność Chciałbym z grzbietu powracać do miejsc które mnie urzekały oddaniem Dowiedz się więcej

uzależnienie

     Jestem palaczką, 7 lat w trzeźwości nikotynowej.Od siedmiu lat nie zapaliłam ani jednego papierosa. Wyczuję palącego na odległość, choćby nie wiem, jak się starał zatuszować zgubne skutki swojego nałogu. Wyczuję go tak samo,jak bite i molestowane dziecko, jak „zasznurowanego” dorosłego.     Paliłam od 17. roku życia, zaczęłam na dobre na Dowiedz się więcej

wiersz o miłości

Jak drzewo   Jest jak drzewo macha rękami często słyszę jak szeleści. Przytulam się do niego jak do brzozy i wówczas rosnę w siłę łagodnieję. A on pręży się jak młody bóg jak młody bóg o którym marzyłam w przeszłości choć odrzucałam pokusy ciała i żądze wedle nakazów kościoła i Dowiedz się więcej

agent Szczypiorski, biedni uczniowie

     Od dwóch dni myślę o dokmunencie „Biografia z erratą” ( emisja w TV, w ponieziałek, po godz. 23.), dotyczącym Andrzeja Szczypiorskiego. Errata miała polegać na tym, by pokazać, jakim był wrednym agentem. I z jakiej wrednej rodziny pochodził. Ojciec agent, potem syn agent ( pisarz) i tegoż pisarza syn Dowiedz się więcej

Brak tytułu

     Wczoraj po całym dniu poza domem, a także po pracy przy biurku, zrobiłam sobie ucztę teatralną przed telewizorem, oglądając „Narty Ojca Świętego” Jerzego Pilcha, w reżyserii Piotra Ciepielaka, z Januszem Gajosem, Jerzym Radziwiłowiczem, Władysławem Kowalskim w rolach głównych. Czytałam „Narty”, ale czymś zupełnie innym było wsłuchanie się w Dowiedz się więcej

w biegu

     Dziś od rana w biegu. Odebrałam  z dworca Agnieszkę Frączek, która przjechała do biblioteki na spotkanie z przedszkolakami. Miałyśmy ponad godzinę do spotkania, więc zaczęłyśmy znajomość od śniadania. Jest w Katowicach, koło Placu Miarki, przytulna knajpka o nazwie „Firma”, gdzie serwują śwetne śniadanka ( sprawdziłam wielekroć), a także świetne Dowiedz się więcej

pracowita niedziela

     Jest niedziela, a ponieważ dzień święty trzeba święcić, więc święcę go pracą. Lubię swoją pracowitość w niedzielę, ponieważ wszyscy odpoczywają i nikt mi nie przeszkadza. Telefon milczy, nikt nic ode mnie nie chce, może myślą, że i ja leżę do góry dnem, co skądinąd zaraz zrobię, na 15 minut, Dowiedz się więcej

wielkie pisanie

     Czy przymus pisania minimum 2 strondziennie działa motywująco?Tak, oczywiście, działa motywująco. Bo nawet jak się nie pisze i robi inne codzienne rzeczy, to i tak myśli się o pisaniu, nie wychodzi się z pisanej książki, rozmawia się z bohaterami, opowiada im się swoje myśli. Bohaterowie powieści stają się moimi Dowiedz się więcej

dwie stroniczki

     Dzień rozpoczęłam konkretnie – od wizyty…u księgowej. Zwlokłam się z łóżka mimo boląych lędźwi, wypiękniłam się, potuptałam na parking, wsiadłam w samochód, umościłam się na fotelu, dojechałam. Ale jak tu wysiąść? Sprawdziłam we wszystkich lusterkach, czy nie ma wokół ludzi, którzy by mogli podejrzeć moje dziwne wygibasy i dopiero Dowiedz się więcej