Jak drzewo

 

Jest jak drzewo macha rękami

często słyszę jak szeleści.

Przytulam się do niego jak

do brzozy i wówczas rosnę

w siłę łagodnieję.

A on pręży się jak młody

bóg jak młody bóg

o którym marzyłam w przeszłości

choć odrzucałam pokusy

ciała i żądze wedle nakazów

kościoła i mistyków.

Teraz gdy gwiazdy stwardniały

gdy oczy spłowiały

namiętność każe nam być

latawcami i trzymać się

wzajemnie za sznurki.

 

 

Kategorie: Inne

2 komentarze

~Julia · 14 lutego 2007 o 21:23

Wiersz piękny i cieszę się, że miałam też możliwość usłyszeć, jak Pani go czyta….Pamiętam, że przede wszystkim urzekło mnie i zaskoczyło jego zakończenie…:-)¨Przytulam się do niego jak do brzozy i wówczas rosnę w siłę łagodniejąc¨¨Chcąc nie chcąc widzę przed oczami zdjęcie, na którym Pani przytula się do brzozy, które bardzo lubię. ;-)To zdjęcie ma dużo symboli dla mnie- drzewo jako – symbol siły, stałości, bezpieczeństwa, zaufania.Widzę to i czuję patrząc na to zdjęcie…Takie właśnie jest drzewo, taka właśnie jest miłość… przynajmniej dla mnie….Pozdrawiam ciepło.!!!

    ~marta · 14 lutego 2007 o 22:32

    Ja tez pozdrawiam walentynkowo, Julio. Dobranoc.

Dodaj komentarz

Symbol zastępczy awatara

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.