Moja Poezja w Salonie Muzyki i Poezji Anny Dymnej
3 listopada 2024, w niedzielę, godz. 11.00, Opera Śląska w Bytomiu, zapraszam. Katowiczanka, poetka i pisarka. Autorka ponad 50 książek. Nazwana przez krytyków mistrzynią literatury dla kobiet i „objawieniem” powieści młodzieżowej”. Poezja Marty Fox była tłumaczona Dowiedz się więcej
46 komentarzy
~Jadzia · 26 czerwca 2014 o 14:19
Ja mam podobny problem. Mam 20 lat i poznałam w pracy kolege który ma lat 36. Bardzo fajnie nam sie gadało , mamy podobne poczucie humoru, w międzyczasie dowiedziałam się że ma żone i dzieci… Mimo to po pewnym czasie dotarlo do mnie że to nie jest tylko koleżeństwo. Czasem wydaje mi sie że go strasznie kocham, nie chodzi tylko seks ale o coś więcej. Mam wrażenie że to z nim chciałabym spędzić resztę życia. On też coś do mnie czuje ale nie wiem czy jego uczucie też jest tak silne. Jak mi mówił wielokrotnie od kilku lat chce sie rozwieść z żoną ale ta robi mu problemy. Jest bardzo dobry dla swoich dzieci i chce mieć z nimi kontakt, nie mieszkają razem. Ja cierpię , on cierpi, co mamy zrobić? Co powinnam ja zrobić?
Marta · 26 czerwca 2014 o 20:35
Tego Ci nikt nie powie, co masz zrobić. A nawet gdyby powiedzial, Ty i tak zrobisz po swojemu. Skoro się przez kilka lat nie zdecydował, to znaczy, że się nie zdecyduje. Jest mu wygodnie mieć żonę, dom, dzieci i kochankę. Nawet jeśli cierpi.
~też tak miałam · 1 września 2014 o 14:17
Właśnie najgorsze jest to, że Ty wiesz co powinnaś zrobić. Gdybyś powiedziała innym…to oni doskonale będą wiedzieć co powinnaś zrobić,a oprócz tego uznają Cię za kobietę nie najlepszych obyczajów. Prawda boli. I ja także wiem co powinnam zrobić. Leci już 4 rok mojej znajomości z pewnym żonatym mężczyzną…ma 6 letnią córeczkę…w czasie naszej znajomości urodziło mu się kolejne dziecko. Ich małżeństwo jest zupełnie udane. Mi to nie przeszkadza, chociaż gdzieś w głębi wiem, że jestem o niego strasznie zazdrosna. Od dawna jestem zakochana w nim po uszy, a on traktuje mnie przedmiotowo…za każdym spotkaniem cierpię..on ponoć też. I doskonale wiem, że za każdym kolejnym spotkaniem będzie co raz gorzej, a na każde kolejne się zgadzam….nawet bardziej naciskając na to spotkanie sama z własnej woli niż jak dawniej, kiedy on to robił. Chciałabym przestać…ale nie umiem. Nie wiem jak za to się zabrać. Od zawsze lubiłam starszych mężczyzn i wolno oswajam się z facetami. Tutaj już mi się to udało, ale teraz problem jest z przyzwyczajeniem.. Przyzwyczaiłam się do tego, że to właśnie ON jest w moim życiu….mniej lub bardziej ważny i chodź zdaję sobie sprawę, że ja dopiero zaczynam życie (mam niecałe 20 lat), a on jest o 20 lat starszy i związek ten byłby prawie niemożliwy,…to mimo tego nie umiem o nim przestać myśleć. Zdaje mi się, że próbowałam już wszystkiego….od wad charakteru do wad wyglądu. Nie działa nic.,..więc może Wy mi coś poradzicie?
~też tak miałam · 2 września 2014 o 23:37
Właśnie najgorsze jest to, że Ty wiesz co powinnaś zrobić. Gdybyś powiedziała innym…to oni doskonale będą wiedzieć co powinnaś zrobić,a oprócz tego uznają Cię za kobietę nie najlepszych obyczajów. Prawda boli. I ja także wiem co powinnam zrobić. Leci już 4 rok mojej znajomości z pewnym żonatym mężczyzną…ma 6 letnią córeczkę…w czasie naszej znajomości urodziło mu się kolejne dziecko. Ich małżeństwo jest zupełnie udane. Mi to nie przeszkadza, chociaż gdzieś w głębi wiem, że jestem o niego strasznie zazdrosna. Od dawna jestem zakochana w nim po uszy, a on traktuje mnie przedmiotowo…za każdym spotkaniem cierpię..on ponoć też. I doskonale wiem, że za każdym kolejnym spotkaniem będzie co raz gorzej, a na każde kolejne się zgadzam….nawet bardziej naciskając na to spotkanie sama z własnej woli niż jak dawniej, kiedy on to robił. Chciałabym przestać…ale nie umiem. Nie wiem jak za to się zabrać. Od zawsze lubiłam starszych mężczyzn i wolno oswajam się z facetami. Tutaj już mi się to udało, ale teraz problem jest z przyzwyczajeniem.. Przyzwyczaiłam się do tego, że to właśnie ON jest w moim życiu….mniej lub bardziej ważny i chodź zdaję sobie sprawę, że ja dopiero zaczynam życie (mam niecałe 20 lat), a on jest o 20 lat starszy i związek ten byłby prawie niemożliwy,…to mimo tego nie umiem o nim przestać myśleć. Zdaje mi się, że próbowałam już wszystkiego….od wad charakteru do wad wyglądu. Nie działa nic.,..więc może Wy mi coś poradzicie?
~też tak miałam · 8 września 2014 o 11:54
Właśnie najgorsze jest to, że Ty wiesz co powinnaś zrobić. Gdybyś powiedziała innym…to oni doskonale będą wiedzieć co powinnaś zrobić,a oprócz tego uznają Cię za kobietę nie najlepszych obyczajów. Prawda boli. I ja także wiem co powinnam zrobić. Leci już 4 rok mojej znajomości z pewnym żonatym mężczyzną…ma 6 letnią córeczkę…w czasie naszej znajomości urodziło mu się kolejne dziecko. Ich małżeństwo jest zupełnie udane. Mi to nie przeszkadza, chociaż gdzieś w głębi wiem, że jestem o niego strasznie zazdrosna. Od dawna jestem zakochana w nim po uszy, a on traktuje mnie przedmiotowo…za każdym spotkaniem cierpię..on ponoć też. I doskonale wiem, że za każdym kolejnym spotkaniem będzie co raz gorzej, a na każde kolejne się zgadzam….nawet bardziej naciskając na to spotkanie sama z własnej woli niż jak dawniej, kiedy on to robił. Chciałabym przestać…ale nie umiem. Nie wiem jak za to się zabrać. Od zawsze lubiłam starszych mężczyzn i wolno oswajam się z facetami. Tutaj już mi się to udało, ale teraz problem jest z przyzwyczajeniem.. Przyzwyczaiłam się do tego, że to właśnie ON jest w moim życiu….mniej lub bardziej ważny i chodź zdaję sobie sprawę, że ja dopiero zaczynam życie (mam niecałe 20 lat), a on jest o 20 lat starszy i związek ten byłby prawie niemożliwy,…to mimo tego nie umiem o nim przestać myśleć. Zdaje mi się, że próbowałam już wszystkiego….od wad charakteru do wad wyglądu. Nie działa nic.,..co mam teraz zrobić? Macie jakieś propozycje?
Matt R. · 8 kwietnia 2018 o 00:17
Każdy wpada w pułapki. Trudno z nich wyjść. Wydaje się to niemalże niemożliwe. Zastanawiamy się co zrobić. Olśnienie nie zawsze przychodzi w porę. Wyobraź siebie, że tworzycie parę i wspólne życie za pięć, dziesięć i piętnaście lat. Skróćmy może tą historię do faktu, że będzie sporo problemów. Na większość nie będziesz przygotowana. Zmarnujesz sobie i jemu życie. Jego dzieci będą miały wpojony do głowy kim jesteś i czego dokonałaś
~też tak miałam · 27 września 2014 o 10:59
Proszę o pomoc Pani Marto…
~Hania · 26 maja 2015 o 15:04
Witaj! Czy mogłabyś polecić mi tytuły (książek, a może filmów) o zakazanej miłości nastolatki i dojrzałego mężczyzny (albo ksiądz – dziewczyna, nauczyciel – uczennica, osoby spokrewnione)?? Szukam czegoś do poczytania (obejrzenia), oczywiście bez dewiacji.
Matt R. · 10 stycznia 2018 o 19:52
W druga stronę też się zdarza. Przypadki relacji młodego mężczyzny z dorosłą kobietą również się zdarzają. Pierwszy raz dotarła do mnie taka historia na początku liceum. Uznałem, że ktoś naczytał się romansów i próbował zaimponować wiedzą. Kiedy to matura wydawała się coraz bardziej realna, fakty z życia wzięte przyczyniły się do zrewidowania poglądów.
Jeden kolega kończąc ogólniaka w oddalonym o kilkadziesiąt kilometrów mieście stał się mężem, a zarazem ojcem dziecka pewnej świeżo upieczonej anglistki. Związek przetrwał po dziś dzień. Lokalna społeczność dokonała samosądu na rodzinie. Jedynym rozwiązaniem był wyjazd z miejsca zamieszkania. Po latach atmosfera oczyściła się niemniej smak pozostał.
Na lokalnym podwórku zdarzali się odważni uczniowie zabiegający o względy atrakcyjnych nauczycielek. Jeden Piotr potrafił rozmawiać z pewną polonistką całe przerwy. Szczegóły pozostały ich słodką tajemnicą. Nawet nie wiem w którym momencie nastąpił kres ich znajomości.
Marta · 15 lutego 2018 o 18:47
Oczywiście, że tak. Dotarła do czego?
Mark · 19 lipca 2024 o 10:56
dlaczego mialby wracac do zony jesli mloda nastolatka sie w nim zakochala?