Bez kategorii

"Ciężarówki" po latach"

„Ciężarówki” po latach


„Jeśli się nigdy nie obudzę i zesnu będę w sen zapadać, nigdy nie dowiem się, dlaczego wielkie ciężarówkiwyjeżdżają z morza”

Krystian Skorupa

 

     Kiedy na spotkaniu autorskim Czytelnicypytają, którą swoją książkę najbardziej lubię, odpowiadam niezmiennie, że„Wielkie ciężarówki wyjeżdżają z morza”. Należę do tego typu narcystycznych pisarzy, którzy nieukrywają, że lubią swoje książki. Każdą inaczej i za coś innego, jak matka,która kocha swoje dzieci i nie ma u niej „bardziej”, choć bywa „inaczej”, boinaczej kocha się córeczkę w typie kujonka, a inaczej w typie urwisa.

     „Ciężarówki” były pierwszą powieścią,którą wymyśliłam, choć wydane zostały jako czwarta. Od czasu jej napisaniaminęło czternaście lat. Nigdy nie zainteresowali się nią recenzenci, anikrytycy, przeszła właściwie bez wzmianek w prasie, choć doczekała się dwóchwydań. Cenią ją Czytelnicy, niekoniecznie z grupy tzw. dorosłych, a ja lubięCzytelników, którzy mi o tym mówią. Zawsze wtedy budzi się we mnie czułość,którą mam ochotę wyrazić zaproszeniem na kawę i ciasto bakaliowe, uwielbiane przezmoją rodzinkę, które piekę tylko dwa razy w roku, z okazji świąt.

     Powieść opowiada o miłości Moniki i Marka.Ona jest dziennikarką, on tancerzem. Piszą do siebie listy, choć mieszkająobok. Monika odkrywa, że Marek „zdradził ją” z innym mężczyzną. Jest pewna, żeich miłość jest tak wielka, że nie tylko góry przeniesie, ale także zmieninaturę Marka. Czy rzeczywiście Monikę i Marka połączył związek oparty naniemożności i pięknie, które zakwita tam, gdzie nie ma spełnienia? Czyrzeczywiście tego spełnienia nie ma?

      Nie o to chodzi, bym opowiedziałaCzytelnikom trzeciego wydania powieści, co autorka miała na myśli. Sygnalizujętylko tematykę, sugerując tym samym, że powieść w tamtym czasie dotykała tematuz kręgu tabu. Nowe już nadchodziło, ale jeszcze nie było „coming outów” iotwartego deklarowania własnej tożsamości seksualnej.

     Dzisiaj myślę, że „Ciężarówki” są ogniwem„pomiędzy” nową a starą obyczajowością, także i rzeczywistością. Monika stajesię dziennikarką, kiedy dobre zasady patronujące temu zawodowi są wypieraneprzez dziennikarstwo hołdujące sensacji. Artykuły wystukuje jeszcze na maszyniedo pisania, choć komputeryzacja już zagląda do redakcji, a świat zaczyna pędzićjak szalony, przymierzając się do powszechnego dostępu do internetowej sieci.

     W tamtej rzeczywistości tradycyjnakorespondencja bohaterów powieści może uchodzić za kaprys oryginalnych inadwrażliwych dusz, hołdujących romantycznym zwyczajom, dziś trudno byłobyCzytelników przekonać do takiego sposobu porozumiewania się zakochanych.Dlatego nic nie zmieniam w kolejnym wydaniu powieści. Niech będzie taka, jakbyła. Niech świadczy o końcu lat osiemdziesiątych i początkudziewięćdziesiątych XX wieku. Wszystko ma swoje miejsce i czas. Dziesięć latpóźniej nikt by nie pisał liścików na karteczkach, nie zostawiał podwycieraczką, wysłałby sms-a, napisałby mejla, wszedłby na czat.

     Dziś mogę powtórzyć jeszcze i to, że„Ciężarówki” to najbardziej ulubiona, ale i najbardziej osobista z moichpowieści, może nawet bardziej niż „Święta Rita od Rzeczy Niemożliwych”, którąnazywam powieścią autobiograficzną. Czuję, że jest w niej tajemnica.

Polecam tę powieść, korzystając ztego, że mogę dopisać kilka słów od autorki. Polecam z nadzieją, że Czytelnikpolubi moich bohaterów.

in / 31 Views

4 komentarze

  • ~babatendai 22 października 2010 at 20:05

    ja też najbardziej lubię tę właśnie Twoją książkę- a potem „Ritę”..pozdrowienie ciepłe, Marteczko 🙂

    Reply
  • ~Iskierka 23 października 2010 at 10:35

    To też moja ulubiona powieść…Uwielbiam jeszcze „Nie jestem która wszytsko zniesie”

    Reply
  • ~krycha 23 października 2010 at 12:25

    Właśnie mam w ręce – wydanie drugie zmienione. Czytałam tę książkę, Marto – kilka lat temu. Z przyjemnością przeczytam (y ) ją jeszcze raz.Pozdrawiamy, Krystyna

    Reply
  • ~miwj 4 listopada 2010 at 17:13

    ja jeszcze nie przeczytałam tej książki ale za to udało mi się przebrnąć przez „Iza Anoreczka” .Bardzo mi się podoba i czekam z niecierpliwością na Izy dalsze losy .

    Reply
  • Napisz swoją opinię

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *