Bez kategorii

I kogóż wypatruję?

I kogóż ja wypatruję na paryskiej ulicy?

       Pojechałam do Paryża, by pobyć w innych klimatach, oderwać się od pracowitej codzienności, włóczyć się bez celu i w celu. by milczeć, oglądać obrazy, rzeźby, Sekwanę, odkrywać nieznane uliczki.
W jakimś sensie także by zatopić się we własnych myślach i specyficznej samotności. Swoją specyficzną samotność potrafię dzielić tylko z tym, kogo wypatrywałam, stojąc obok kościoła Świętej Trójcy:

 
Oto i on, Stary Hipis Kochany.

in / 14 Views

1 komentarz

  • ~E.Marchewka 1 września 2010 at 15:31

    Wszyscy kochamy Januszka:)

    Reply
  • Napisz swoją opinię

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *