Paryska codzienność
Miłe powitanie na Champs Elysees
Każdy plac jest dobry do zarobienia kilku euro.
Tu: obok Katedry Notre Dame
Gołębie pod Centrum Pompidou
Który ser wybrać, jak się jest w kraju 300 rodzajów sera?
Kawa w Cafe de Flore. Na piętrze tejże przesiadywali całymi dniami, czyli pracowali
Simone de Beauvoir i Jean Paul Sartre.
Taki antykwariat, cudeńko, w pobliżu Sorbony.
Nie kupiłam tej spódnicy. Niestety, kiedyś miałam talię prawdziwą.
Na pociechę przysiadłam koło BB.
I jeszcze jedną kawę wypiłam. Och, tu można było zaszaleć, tylko 2 E.
Wychodzę z Muzeum Rodina.
A kolejka stoi. Za sztuką prawdziwą.
Czegoż ja się tak trzymam tego kołka?
I kogóż wypatruję?
Odpowiedź będzie w następnym odcinku.
Foto: Janusz Stobiński
9 komentarzy
~wandasz · 29 sierpnia 2010 o 18:37
Nie wyglądasz na to, że Ci się zrobiło słabo, pewnie zobaczyłaś kogoś znanego.A spódnicy fruwajnej nie kupuj na ulicach Paryża, bo drogo. Wiem gdzie są za grosz, a znajdą się tacy, co ich mają w nadmiarze i oddadzą. A z talią nic nie jest – jest dobra.Zdjęcia niezwykle urokliwe, aż zatęsniłam za Paryżem. Czekam na kontynuację.
Marta · 31 sierpnia 2010 o 12:04
Wandulinko, w Paryzu mi słabo nie bylo, hihi, za to teraz napadają mnie wszelkie słabości. Ta kiecka była wyjątkowa. Mogłam ją przymierzyc, ale naprawdę pomyslalam, ze za wąska mi bedzie, choc na gumce byla. O, ja durna.
Zahirinka · 29 sierpnia 2010 o 23:36
Ja chcę się przenieść co najmniej na tydzień do tego antykwariatu! 🙂
Marta · 31 sierpnia 2010 o 12:05
A jakby tak jeszcze francuski znac, to by było dobrze. POzdrawiam,
~Virginia · 30 sierpnia 2010 o 13:50
Ustawiam się tuż za Zahirinką w kolejce 🙂 … piękne wspomnienia Pani Marto. Czuję zapach tego nadmiaru kawy, zwiewność spódnicy i spojrzenie BB. Achchch, może kiedyś mi się uda Paryż zwiedzić. Ale najpierw Praga w kolejce.Pozdrawiam serdecznie!!!
Marta · 31 sierpnia 2010 o 12:07
Oj, tak, Praga koniecznie, Virginio. Przedtem jednak zajrzyj na stronę Mariusza Szczygła:http://www.mariuszszczygiel.com.pl/i na jego Pragę. Przeczytaj tez Gottland.Pozdrawiam serdecznie.
~kameleon · 31 sierpnia 2010 o 09:30
Ach! Poczułam ten klimat, choć lata temu Paryż odwiedzałam. Bardzo paryska relacja z wyprawy. Miło było zajrzeć:-)
Marta · 31 sierpnia 2010 o 12:08
Zzapraszam ponownie, bo będę jeszcze zamieszczać fotki z Paryża. Pozdrawiam.
~ika · 2 września 2010 o 16:53
Dziękuję za ten powiew Paryża ,ciekawe i takie osobiste spojrzenie na to miasto . Za tę paryską codzienność.Pozdrawiam.