I kogóż ja wypatruję na paryskiej ulicy?

       Pojechałam do Paryża, by pobyć w innych klimatach, oderwać się od pracowitej codzienności, włóczyć się bez celu i w celu. by milczeć, oglądać obrazy, rzeźby, Sekwanę, odkrywać nieznane uliczki.
W jakimś sensie także by zatopić się we własnych myślach i specyficznej samotności. Swoją specyficzną samotność potrafię dzielić tylko z tym, kogo wypatrywałam, stojąc obok kościoła Świętej Trójcy:

 
Oto i on, Stary Hipis Kochany.

Kategorie: Inne

1 komentarz

~E.Marchewka · 1 września 2010 o 15:31

Wszyscy kochamy Januszka:)

Dodaj komentarz

Symbol zastępczy awatara

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.