Przystaję tam czasami. Krążę wokół, podpatruję mój pierwszy dom, piętrową willę, przedwojenną, solidnie podpiwniczoną, z dużym ogrodem na tyłach.
Do tej pory nie odważyłam się tam wejść, poprosić właścicieli, by pokazali mi piwnice, w których spędziłam pięć lat swojego życia.

Cały tekst tutaj:

Kategorie: Codziennik

1 komentarz

Bluesowa dziewczyna · 21 grudnia 2015 o 21:13

Bardzo dużo wartościowych tekstów tutaj znalazłam… Gratuluję Pani Marto! Co do wpisu… Wspomnienia to jeden z najpiękniejszych darów jaki mamy, który stał się jednocześnie przekleństwem naszego umysłu. Zaglądać będę i pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Symbol zastępczy awatara

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.