Moja Poezja w Salonie Muzyki i Poezji Anny Dymnej
3 listopada 2024, w niedzielę, godz. 11.00, Opera Śląska w Bytomiu, zapraszam. Katowiczanka, poetka i pisarka. Autorka ponad 50 książek. Nazwana przez krytyków mistrzynią literatury dla kobiet i „objawieniem” powieści młodzieżowej”. Poezja Marty Fox była tłumaczona Dowiedz się więcej
13 komentarzy
~Liliana · 11 czerwca 2008 o 08:32
Halina Poświatowska pisała: „namiętność to jest to o czym śpiewały skrzypce zamknięte w ciemnym futerale…”. Pytanie brzmi: po co tłamsić namiętności? Kim bylibyśmy bez owych śpiewów skrzypiec? Bo już na pewno nie ludźmi.
~Mila · 11 czerwca 2008 o 12:24
Wydaje mi się, że namiętnościami nie można kierować. Gdybyśmy my zaczęli nimi kierować to już nie byłby namiętności tylko rozum. Rozum i namiętność, to się wyklucza.
~Kinga · 11 czerwca 2008 o 14:13
Ja czytając „Agaton-Gagaton: jak pięknie być sobą” byłam ogromnie zdziwiona że tam znajduje się taki rozdział „orgazm” lecz po głębszym zastanowieniu się doszłam do wniosku że pisze Pani o bardzo naturalnych rzeczach. Ja pomimo tego że mam 13lat (przyznam się) myślę o takich sprawach – od czasu do czasu. Warto nazywać rzeczy po imieniu – tak mówi moja pani polonistka.
~Nepomucena · 11 czerwca 2008 o 16:25
W pełni się z panią zgadzam 🙂
~Magda · 11 czerwca 2008 o 16:56
Jak ja byłam dzieckiem, jeszcze 14-letnią dziewczynką „te” słowa zastępowało się innymi. Wiele rzeczy dowiedziałam się od dzieci w szkole a nie , jak powinno być, od rodziców. Rodzice boją się trudnych pytań, boją się odpowiadać na te pytania, robią wymówki, zmieniają temat. To nie tak powinno wyglądać…
~aga_ata · 11 czerwca 2008 o 18:09
Też zauważyłam ten progres, chociaz żyję na tym świecie średnio długo 🙂 No, jak dla kogo.. :)) Sama po sobie widzę, że coraz częściej nazywam rzeczy po imieniu i mówię wyrazy, które najlepiej coś określają nawet jeśli są odrobinę brutalne czy perwersyjne, oczywiście nie do przesady! Wg mnie to dobrze, że społeczeństwo zaczyna dorastać do tego, żeby zmieniać swój słownik 🙂 Pozdrawiam:)
~Iza · 12 czerwca 2008 o 19:39
Namiętnosci rządzą światem ! Poskramianie ich prowadzi do wypaczen psychiki. Wszystkie swiry stąd się biorą, ze odmawiały sobie ujścia dla swoich namiętnosci.
~Kamila. · 13 czerwca 2008 o 21:30
To naprawdę Pani ? Szczęście. Uwielbiam Pani książki. Szczególnie serię pierwszej miłości… ` Do rana daleko` zmieniło moje nastawienie do życia. Dziękuję.
~Panna Paradoksalna · 15 czerwca 2008 o 00:49
Namiętnościami można władać jeśli bardzo się tego chce. Można wykształcić w sobie umiejętność panowania nad nimi. Takie jest moje zdanie. Jednak mogę się mylić. A co do tak zwanych tematów tabu. Według mnie nie powinno się bać mówić na tematy „sex” czy temu podobne. Na koniec dodam że jestem 14-latką. Pozdrawiam serdecznie;*
~natalia · 17 czerwca 2008 o 22:40
Droga pani Marto!!!!Czytałam pani najnowsze książki i stwierdziłam że są super.Zawsze lubiłam czytać powieście napisane przez Panią i byłam nimi w pełni zafascynowana, ale jak przyszłam na spotkanie z Panią które odbyło sie w Modliborzycach zafascynowały mnie jeszcze bardziej.. jak i również Pani. Mam nadzieję że napisze jeszcze Pani jakieś ksiązki dla młodzieży… Dowidzienia!