PS. Czy zauważyliście, czego nie ma na La Defense?
Nie ma samochodów. Ani jednego. Miasto bez samochodów. Bez ruchu zwanego kołowym. NIC, NIC, tylko budowle, ludzie, drzewa, fontanny, rzeźby.
Moja Poezja w Salonie Muzyki i Poezji Anny Dymnej
3 listopada 2024, w niedzielę, godz. 11.00, Opera Śląska w Bytomiu, zapraszam. Katowiczanka, poetka i pisarka. Autorka ponad 50 książek. Nazwana przez krytyków mistrzynią literatury dla kobiet i „objawieniem” powieści młodzieżowej”. Poezja Marty Fox była tłumaczona Czytaj dalej...
4 komentarze
~Jula · 10 sierpnia 2007 o 20:51
Ja nie zauważyłam braku samochodów, bo dla mnie mogą nie istnieć, chociaż ułatwiają życie. Natomiast rozglądałam się za czymś fruwającym między tymi drapaczami chmur.Jakimś spodkiem!
Marta · 11 sierpnia 2007 o 10:54
Spodków nie było, ale samoloty fruwały.Pozdrawiam.
~Agnieszka · 10 sierpnia 2007 o 21:21
Poważnie? Niesamowite.Czasem tak mam, że patrzę, a nie widzę i nie zauważyłam 😉
Marta · 11 sierpnia 2007 o 10:58
Tak, nie ma ruchu samochodowego, nie ma ulic dla aut. Są tylko pasaże dla ludzi. Bo la Defense to sztucznie zrobiona betonowa platforma, na ktorej postawiono wiezowce, sklepy, gdzie rozgoscily się wielkie korporacje. Jest też kilka „bloków” mieszkalnych o przedziwnym kształcie. Nie byłam tam nocą. Ponoc wszystko pięknie oswietlone. A podejrzewam, ze zycia nie ma, bo restauracje pozamykane.One wlasciwie funkcjonują tylko dla tych „firmowych” ludzi. W sobotę ciągną tam ludzie z centrum miasta, by zrobic wielkie zakupy w marketach, ktore stanowią miasto w miescie. pozdrawiam.