Czytałam Pawciowiniewinny wierszyk autorstwa Urszuli Kozłowskiej:

 

Dwa kaczorki przezdzień cały

wszystkim wokołodokuczały.

Kotka z płotuprzegoniły,

psu w kałużę kośćwrzuciły.

 

Zakopały kurkomziarnka.

W końcu się przebrałamiarka !

Indyk zagulgotałgniewnie:

– Poprawicie się? –No pewnie.

 

Takie żarty toprzesada !

Przepraszają, bowypada…

Przecież warto siępoprawić,

by się w zgodzieładnie bawić.

 

      Pawcio po każdejlinijce powtarzał „Kwa kwa”, czyli dodawał refren. Poza tym pokazywał, gdziekaczorek ma oko i pytał „co to”, wskazując na kaczy kuper. Próbowałam wszelkimisiłami wytłumaczyć, co to jest kaczy kuper, ale on i tak pytał „co to”. Wkońcu, zrezygnowana, powiedziałam, że kaczy kuper robi kupę. Pawcio pojął w migi powiedział „kaka”, za co go pochwaliłam, bo trafił rozumnie w sedno sprawy. Aon dalej „kaka” i „kaka”. Aż nareszcie pojęłam Pawiowe gadanie, zajrzałam mu wmajtki, gdzie znalazłam to, o czym mówił, czyli „kaka” ( czytaj: kupa). Ponieważkażda „kaka” cieszy babcię, choćby zrobiona w majtki, więc pogłaskałam wnusiapo główce.

     I tak oto rozmowana szczycie z jej politycznymi podtekstami osiągnęła właściwy poziom i ciężargatunkowy. Bo każda polityka jest brudna i śmierdząca.

 

 

Kategorie: Inne

14 komentarzy

~Agnieszka · 21 czerwca 2007 o 12:56

Oj, przesympatyczny post 🙂

    Marta · 21 czerwca 2007 o 17:41

    Dziękuję, pozdrawiam.

    Marta · 21 czerwca 2007 o 17:42

    Dziękuję, pozdrawiam.

~n-n · 21 czerwca 2007 o 13:13

doskonałe! Lekkość fabułki z życia wziętej, ciężar morału prosto z d… po prostu mniam! A fe! hihih

    Marta · 21 czerwca 2007 o 17:41

    A, fe, Misiu, który siedzisz na kanapie. Ale wnuś pojętny, jak babcia, hihi.

      ~n-n · 21 czerwca 2007 o 23:45

      a skąd wiesz, że jestem misiem, hę?

        Marta · 21 czerwca 2007 o 23:53

        Jak to skąd? Z wierszyka: Siedzi misiu na kanapie i tak sobie w tyłku drapie, co wydrapie, tozajada, jaka smaczna czekolada.

          ~n-n · 22 czerwca 2007 o 01:31

          O Boże! Nie mogę uwierzyć, że to napisałaś! O matko! hahahhaha

          Marta · 22 czerwca 2007 o 08:50

          Kobiety nie mają wstydu i za grosz przyzwoitosci, także niewiele mają do stracenia, jesli są w wieku, w ktorym juz coraz więcej można. Sprowokowane, wala na oselp, zachowują się jak przedszkolaczki i jeszcze się cieszą z tego, kiedy taki powazny Miś jak Ty został zgorszony. Byłoby to wszystko bardzo niesmaczne, gdyby nie klamra wierszyka znanego nam wszystkim, od przedszkola do domu starców.

          ~n-n · 22 czerwca 2007 o 11:23

          ale Ty Marto zawsze byłaś bardzo wyzwolona :)))))))), co wcale nie znaczy, że bezwstydna, choć tzw. „języki bab” pewnikiem uważały inaczej. Ja oczywiście udaję zgorszenie, bo każda prowokacja mile widziana. Zatem prowokujmy inteligentnie i maksymalnie! Mniam – Miś

~Jula · 21 czerwca 2007 o 15:33

Tak,ale g..na różnej maści jak się przykleją, to same nie odpadną! Czy Ci nowobogaccy nie zniszczą zaczarowanego lasu?Astronomicznie to dzisiaj Noc Kupały! Cieplutko pozdrawiam Pani Marto..;)

    Marta · 21 czerwca 2007 o 17:42

    Burza koszmarna, jak tu kwiatu szukac? Siedzę w łazience, ze strachu,

~lilitch · 21 czerwca 2007 o 16:39

badzmy dumni z Pawcia moze bedzie prezydentem skoro w sumie tak szybko pojal caly sens zycia ktory ladnie jest opowiedziany w „chlopaki nie placza” 🙂

    Marta · 21 czerwca 2007 o 17:38

    No, tak wnuś madry bardzo i ukochany. Bezbłednie rozróznia marki samochodów i moj typ wypatrzy z daleka, bo jeszcze oczka ma byster, nie to, co babcia, hihi.

Dodaj komentarz

Symbol zastępczy awatara

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.