Pokłóciłam się zJanuszem.

Poszłam sobie wświat.

Świat jest niedaleko,w lesie,  500 m od mojego domu.

Dom w bloku 10–piętrowym.

Lasem można dojśćdo Pszczyny, a Pszczyna 33 kmod dziupli na V piętrze.

Las o tej porzeroku wygląda kusząco, okazale, prawie wykwintnie. Panoszy się na zielono i nakwiecisto. Pachnie zieloną czystością, igliwiem, lipą,  brzęczy chrabąszczami i innymi latającymistworami.

     Las jest na lewo,a na prawo budują się nowe domy. Dopiero teraz je odkryłam. Są nowoczesne, a tymsamym strzeżone.

Strzeżone, a więcdla tzw. lepszych ludzi.

Lepszych, czyli napewno takich, których stać na ochronę.

Szybko wyszłam ztego nowego osiedla i wpadłam w łąkę pełną chabrów i maków.

A potem w zieleńkrzewów.

Natargałam chabrówjak bzu.

     Wyszłam na ścieżkęi wtedy zobaczyłam swój dom.

Wyglądał okazale, jaklas, balkon zielenił się i purpurzył.

Inne domy ( bloki)też wydały mi się wyjątkowej urody.

Cisza brzęczałasłońcem.

Nie musiałampokonywać żeliwnych płotów, by dojść do siebie.

„Facet” ( ksywakioskarza) wyszedł przed kiosk  iprzeciągał się leniwie. Podrapał się po prawej łydce, wystającej z bermudów.Kiedy mnie zobaczył, zapytał: – A pies gdzie?

– Poszedł w świat –skłamałam.

– A wróci sam? –zapytał.

No, jasne –powiedziałam – mój pies jak baba, zawsze wraca.

 

 

 

 

 

 

Kategorie: Inne

14 komentarzy

~Mia · 20 czerwca 2007 o 11:02

🙂 Ja też mam las wokół mojego bloku – panewnicki, ale jest dobrze, też można iść w świat.

    Marta · 20 czerwca 2007 o 22:40

    Panewnickie lasy tez znam.

~Ciaprok · 20 czerwca 2007 o 15:51

Nienawidzę chrabąszczów. Brrrrrr!!!

    Marta · 20 czerwca 2007 o 22:40

    A ja się ich po prostu boję !

      ~Agnieszka · 21 czerwca 2007 o 12:54

      A ja się boję wszystkich robaków. O! Od pszczół, przez biedronki, mrówki, muchy, a na motylach kończąc.

~Jula · 20 czerwca 2007 o 17:19

Jak las blisko, to przypominam przesilenie letnie,NOC KUPAłY (noc ognia i wody). Kwiat paproci rozkwita i dzieją się cuda…..

    Marta · 20 czerwca 2007 o 22:41

    Cuda dzieją się w moim lesie nie tylko w Kupałową Noc, naprawdę. Pozdrawiam.

~Agnieszka · 20 czerwca 2007 o 19:46

Oj, lasy są piękne. Kilkadziesiąt metrów od mojego bloku też rośnie.

    Marta · 20 czerwca 2007 o 22:43

    To rzeczywiście niebywale mieszkac W Katowicach i spędzać czas w lesie. Bo w Katowicach, wbrew pozorom, jest duzo zieleni. Trzeba tylko wyejchac w poludniowe dzielnice miasta. Papa.

      ~Agnieszka · 21 czerwca 2007 o 12:52

      Ja bywam w Katowicach tylko kilkanaście razy w roku i to jedynie między Pałacem Młodzieży, a dworcem, więc przyznam, że tej zieleni osobiśnie nie dostrzegłam, ale wierzę Pani na słowo.

~Milka · 20 czerwca 2007 o 20:14

Pani Marto, bardzo przyjemnie się panią czyta!

    Marta · 20 czerwca 2007 o 22:39

    mniam, mniam, mnie tez przyjemnie tego słuchac, dziękuję.

~n-n · 20 czerwca 2007 o 23:02

kto tu jeszcze nie śpi, niech odpowie! 🙂

Marta · 21 czerwca 2007 o 06:47

Po 23. koty 0 staruszki spią, hihi. Albo przynajmniej czytaja w łózku. Ale skoro swit juz pracują. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Symbol zastępczy awatara

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.