Bez kategorii

Gorolica i hanyska, czyli 2 w 1

Na podwórku wyzywano mnie od „gorolic”. Czułam, że to pogardliwe, choć oczywiście nie potrafiłam zwerbalizować dlaczego. Wiedziałam natomiast, że chodzi o język, którym mówię, czysty, powiedzmy, że literacki, choć przecież Rodzice dalecy byli od inteligenckiego świata. Ojciec ze wsi nad Bugiem, mama z Lubelszczyzny. Po wojnie zawędrowali na Śląsk. Rodzice nie mówili gwarą, nie mieli charakterystycznego, wschodniego zaśpiewu. Jak to zrobili, nie wiem, ale nieraz mi powtarzali, że poprawność językowa to podstawa, że w języku tkwi sedno rzeczy świata tego.

Dlatego postanowiłam nauczyć się gwary śląskiej, by nie czuć się wykluczoną (choć wówczas nie używano słowa „wykluczenie”). Jako podwórkowa „gorolica”wiedziałam, że nie mam szans na wspólną zabawę na „klopsztandze”, grę w „fuzbal” i skakanie przez Ślepiotkę, tudzież przeskakiwanie przez rowy z gnojówką, odprowadzaną oczywiście do tej rzeczki (uda się lub się nie uda przeskoczyć), dopóki nie będę mówiła tak, jak dzieci na podwórku.
Szybko pojęłam, co znaczy „ciepać się jak wancka na kecie”, co znaczy mieć „ała i dwa boloki”, jeść chleb z „tustym”, z „wusztem”, kaszankę zamieniłam na krupniok, zrazy na rolady, pyzy na „gumiklyjzy”. Najtrudniej było opanować akcent, pochyłości samogłoskowe i intonację. Niestety, nie mam zdolności językowych.

Kiedy po raz kolejny wróciłam z podwórka z płaczem, ojciec powiedział: Jak on ci mówi „gorolica”, ty mu powiedz „hanys”. I przyszła taka chwila, kiedy wrzasnęłam: Hanys, raus.
Boże, co się działo. Chłopak z płaczem poleciał do swojego domu i wrócił z rozwścieczonym ojcem.
Cóż złego zrobiłam? Tatuś kazał, córeczka posłuchała.
Dodam dla niewtajemniczonych, że był to rok 1957! Rany wojenne były jeszcze niezaleczone. Ślązak bardzo nie chciał być przypisany do Niemców, a moje „raus” to wyraźnie sugerowało.

Nie mam śląskich korzeni, nie zostałam wychowana w śląskiej tradycji. Jestem Ślązaczką z racji miejsca urodzenia. Kazimierz Kutz powiedział: Ślązakiem albo się jest albo nie jest. W tym sensie nie jestem.
A jednak – bardzo czuję się związana z tą ziemią.
Uwielbiam śląską gwarę, kuchnię, śląski porządek, matriarchat, ogródki działkowe, piwo tyskie, siłę ducha, umiejętność przyjmowania ciosów i wychowywania mężów, także dzieci. Śląską prawość. Bo „śląskość” to prawość. Do znudzenia chwalę się reakcją mojej niemieckiej koleżanki, poetki, Tiny Stroheker, która weszła do pokoju i zobaczywszy moje życie uszeregowane w 30 równie ustawionych segregatorach, zapytała: Czy twoja babcia była Prusaczką?
Rozumiem, dlaczego Ślązacy wyjeżdżali do RFN (Richtig Fajne Niemcy) i dlaczego pomarańcze stamtąd wydawały im się taaaakie duże. Po 61. latach spędzonych na śląskiej ziemi wiem, co znaczy mieszkać na pograniczu. Zmutowałam się na tyle, by wiedzieć, czemu Ślązak zemdlał po przyjeździe w góry i pierwszym hauście czystego powietrza. I dlaczego jedynym ratunkiem, by odżył, było położenie go pod rurą wydechową autokaru.

Wielu spraw jednak nie rozumiem, mimo rozmów, które prowadzę z rodowitymi Ślązakami.
Czynię uogólnienia, operuję schematami, stereotypami. Przecież i w śląskich rodzinach bywa przemoc, cwaniactwo i inne grzechy główne.

Rozpisałam się na ten temat po raz kolejny.
Dzisiaj już nie boli ani „gorol”, ani „hanys”, mimo ciągle żywych na Śląsku dowcipów na temat goroli. Kto wie, jaką rolę odegrał w tym kabaret „RAK” i nagroda „Hanysa”, którą przyznają od lat 18.

Wczoraj dostałam „Hanysa”.
Ja, gorlica mam „Hanysa” za działalność kulturalną i moje książki.
I teraz inne „hanysy” mogą mi, „gorolicy”, na „pukiel” skoczyć, hehhe.
Bardzo mnie ta nagroda raduje.
Dziękuję Szacownej Kapitule za to wyróżnienie.

Dyplom, statuetka, kwiaty – to było wczoraj, w MCK w Rudzie Śląskiej.

Wśród innych laureatów („Hanysa” przyznaje się w różnych dziedzinach).


Pan Franciszek Pieczka, wybitny „Hanys”, mówi, że wzruszył się moim odczytanym wierszem.


I przytulenie w kuluarach.

in / 75 Views

10 komentarzy

  • ~Małgorzata Zakrzewska 12 listopada 2013 at 22:29

    W imieniu Redakcji serwisu Poema.pl
    Bardzo serdecznie Gratuluję tak wspaniałej nagrody.

    Reply
    • Marta 13 listopada 2013 at 22:32

      Pani Małgosiu, jak miło, dziękuję.

      Reply
  • ~Krystyna 13 listopada 2013 at 12:43

    Marto Kochana, brawo za tę nagrodę i wiele innych osiągnięć! I życzę ,jeszcze sukcesów, wytrwałości i duuużo zdrowia.
    Pozdrawiam, K.

    Reply
    • Marta 13 listopada 2013 at 22:32

      Potrzebne mi zdrowie, Krystynko, więc bardzo dziekuję.

      Reply
  • ~Rena Wojciechowska 13 listopada 2013 at 12:46

    Marta – serdeczne gratulacje ! Od gorolki żyjącej na Śląsku od 43 lat. Mój syn, który przyjechał na stałe na tę ziemię w 1979 r. wracał do domu z podwórka zadziwiony dlaczego wyzywają go od górali, przecież on nie z gór. Robił wszystko, by opanować śląską godkę, nie zawsze z powodzeniem. Mnie się nie udało wcale, lubię jednak tę gwarę, szczególnie w teatrze.
    Pozdrawiam serdecznie – Rena

    Reply
    • Marta 13 listopada 2013 at 22:32

      Reno, dziękuję.

      Reply
  • ~kazimiera 13 listopada 2013 at 20:27

    Gratulacje p.Marto za otrzymanie takiej nagrody.W mojej rodzinie są korzenie śląskie-mój dziadek pochodził z Zabrza i wpoił naszej rodzinie tradycje,oraz i chyba gwarę.Ja pamiętam takie słowa”wymborek”,”ryczka”-ale co tam.Teraz chcemy jak najwięcej zachować tech wymóg.Pozdrawiam i ślę życzenia z Ziemi Lubuskiej.

    Reply
    • Marta 13 listopada 2013 at 22:31

      Dziękuję, pani Kazimiero. „ryczka” to absolutnie niezastąpiony mebel w każdym domu.

      Reply
  • ~BrzozowaAnia 13 listopada 2013 at 22:58

    Brawo, brawo, brawo! Moje gratulacje.
    Z tą gorolskością to doskonale Cię rozumiem. Starałam się nauczyć poprawnego ślązaczenia, jakoś nie wychodzi. Żeby było śmieszniej, kiedy jestem poza Śląskiem, ludzie twierdzą że mam śląski „zaśpiew”. Wszędzie cudzoziemka 🙂

    Reply
  • ~Bluebell 19 listopada 2013 at 16:11

    Soczyste słowa o Śląsku, pani Marto. Trochę to rozumiem, bo kiedyś przez rok mieszkałam w Zabrzu.

    Reply
  • Napisz swoją opinię

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *