Bez kategorii

Sobota-zmęczenie-przesilenie

*


– Co robiszPawciu?

– Piszę mejla.

-A czemu na tejstarej maszynie do pisania, a nie na komputerze?

– Bo na komputerzepisze baba Marta.

 

*

– Babo Marto, zróbmi karuzelę z madonnami.

– Zrobię ci, jakpodniesiesz książeczkę z podłogi.

– Nie podniosę.

– To ci niezrobię.

– No, dobra,podniosę, a potem rzucę.

– Nie wolnorzucać.

– Wolno.

– Ja nie pozwalam.

– A Mordek możerzucać.

– Mordek niepotrafi rzucać, bo nie ma rączek.

– Ma rączki.

– Nie ma rączek,ma tylko nogi z przodu i z tyłu.

– Z przodu ma teżzęby.

– Ty też masz.

– Ale ja niezajadam ołówka, tylko makaron.

 

A poza tym jestemzmęczona.

Bardzo. Dziś nieudało mi się napisać ani linijki. Przeczytałam tylko 20 stron książki. Ale zato kupiłam 2 prezenty, a 4 zamówiłam przez Internet.

Na obiad byłmakaron ryżowy z paseczkami z piersi kurzej+oliwa+pieczarki+ sos sojowy+czosnek+ chili+ sól. Zaletą tej potrawy jest to, że jest pyszna i przygotowaniejej trwa równo 15 minut.

Filip z Londynuprzysłał mi przepis na pączki z dziurką, które też się robi w ciągu 15 minut +smażenie. Filip już wie, że innych przepisów nie warto mi przysyłać, tylko te 15-minutówki.

Janusz nawet kupił drożdże.

Ale nie zrobiłam tych pączków dzisiaj,może jutro, dziś mam ochotę tylko na szezlong.

Miłego wieczoru.

in / 19 Views

9 komentarzy

  • marcinwlondynie@op.pl 29 listopada 2008 at 21:33

    Dialogi z Pawciem to juz material na niejeden felieton. Swietne :-)Hm… ja tam od paczkow strasznie tyje.

    Reply
  • ~Anna 29 listopada 2008 at 22:25

    A jak się robi karuzelę z madonnami?

    Reply
  • ~Marta 30 listopada 2008 at 11:01

    Karuzelę z madonnami robi się tak: Pawcio siada na obrotowym krzesle, ktore stoi przy moim biurku, a ja go obkrecam dwa razy w prawo, dwa w lewo, wolajac: karuuuuuuuuuuuuzela z madonnnami ! Proste, prawda? Mysle, ze Galczynski by sie ucieszyl.

    Reply
    • ~czak192 30 listopada 2008 at 13:05

      Marto…A może ucieszył by się również Miron Białoszewski?

      Reply
      • ~Marta 30 listopada 2008 at 13:15

        Nie sądzę, by Białoszewski sie ucieszył, uznałby to za profanację. Był bardzo czuły na punkcie własnych tekstów. Natomiast Gałczyński mogłby się ucieszyć, bo z każdego drobiazgu potrafił zrobić „zieloną gęś” i potrafił parafrazować teksty innych. Białoszewski to Teatr Osobny. Osobność zobowiązuje do mniej kabaretowego świata.

        Reply
  • ~Magda 30 listopada 2008 at 14:49

    Pawełek mały buntownik 🙂 Fajnie mieć w pobliżu takiego szkraba 🙂 Ja od czasu do czasu zajmuję się synkiem mojej siostry- również Pawełkiem :)A zmęczenie? Odczuwam je codziennie wieczorem… Pewnie tak, jak każdy 🙂 Zaczęłam czytać Pani książkę „Czerwień raz jeszcze daje czerwień”- super!

    Reply
  • ~sil 30 listopada 2008 at 21:01

    czy jest szansa na troszkę dokładniejszy przepis tego makaronowo-kurczakowego cuda? 🙂

    Reply
  • ~Oliwka 3 grudnia 2008 at 14:53

    P.Marto tak z ciekawości co lub kto to jest „MORDEK”…

    Reply
    • ~Marta 3 grudnia 2008 at 14:57

      MOrdek to moj pies, w 95 % FOX-terier.

      Reply

    Napisz swoją opinię

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *