Bez kategorii

Niedługo święta !


     Niedługo święta !

      Aby poczuć święta i nie marudzić potem w stylu ” święta, święta, już po świętach”, już zaczęłam przygotowania. Te przyjemne, czyli dekoracyjne. Zmusiłam Janusza, by na balkonie rozwiesił kolorowe lampki. Malo tego: kupiłam Mikołaja wspinającego się po drabinie ( drabinka oświetlona), który włazi od dwóch dni po moim balkonie.
Bardzo mi się to podoba. W zeszłym roku podziwiałam takie dekoracje tylko na fotografiach, w tym postanowiłam sobie zrobić przyjemność.

      Agatce udało się wytłumaczyć Pawciowi, że ten Mikołaj to taka zabawka i ze prawdziwy przyjdzie potem. Nie wiem, co inne mamy na osiedlu mówią dzieciakom, ale siedząc przy biurku i zerkając w okno, przyuważam czasem, jak pokazują mój balkon.


      Wczoraj zostawiłam wnuka na chwilę przy moim laptopie, zastrzegając, by niczego nie dotykał. Jak wróciłam, zauważyłam, że mnie nie posłuchał.

– Dotykałeś – mówię.
– Tylko trochę, babo Marto, zrobiłem tak, aby było dobrze.
– Co zrobiłeś, Pawciu?
– Wysłałem ci małą wiadomość, tylko jedną.
Nie mogę wyjść z podziwu dla Pawcia, który zapamiętuje błyskawicznie słowa, zwroty, wyrażenia.
      Wczoraj mi powiedział: – Masz problem z parkowaniem, bo nie masz zimowych opon.
– Nie zdążyłam, a teraz nie chce mi się stać w kolejce, jestem niemodna, Pawciu, kiedyś jeździłam bez zimowych i było dobrze.
– Możesz mieć wypadek i zabiorą ci prawo jazdy.
Na takie dictum, przyznałam mu rację, ale jak dziś zobaczyłam kolejkę w warsztacie, to znów wróciłam do domu, bo nie zhańbiam się kolejkami, nawet w dawnych czasach, wolałam jezdzić na wieś i tam kupować u gospodarzy, byle tylko nie stać w kolejkach.

 
     Poza tym czytam nie tylko o kupach.
Teraz “Śladami Hannah Arendt” Laure Adler.
Przedtem “Rozmowy z Marguerite Yourcenar”  Mathieu Galey.
Chciałam wrócić też do jej “Pamiętników Hadriana”,  ale nie mam ich na półce, nigdzie, obszukałam cały dom. Zacznę szukać na Allegro, może kupię. Ukochane książki muszę mieć, choćbym nawet zaglądała do nich raz na pięć lat.

in / 359 Views

14 komentarzy

  • ~wanilia 28 listopada 2008 at 22:55

    Skąd ja to znam “muszę mieć te książki”..? Cierpi Pani na tą samą chorobę co ja :)) Później wychodzi tak jakoś, że nie ma kiedy się za nie zabrać… Ale często i tak kupuję kolejne.

    Reply
  • ~teresa-buster.blog.onet.pl 28 listopada 2008 at 22:55

    Droga Pani Marto!Jestem niesamowicie wściekła na siebie, że dopiero teraz odkryłam Pani bloga (a na necie siedzę kilka godzin dziennie) zabieram się za czytanie :)Pozdrawiam serdecznieCzytelniczka Tereska 🙂

    Reply
  • 1 2

    Napisz swoją opinię

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.