Czytelnik: Józef B. z Bogucic

Piszę „Józek”, ponieważ mój czytelnik, Józef B. z Bogucic mnie prosił, bym tak się do niego zwracała. Taki oto mail od niego dostałam i cytuję, bo Józek się na to zgodził z ochotą. Dla mnie to miód na skołatane serce. W temacie maila było napisane: „Proszę przeczytać, zanim wyrzuci Pani Dowiedz się więcej

Nina Andrycz – Królowa Sceny Polskiej

Kiedy zatelefonowałam po raz pierwszy, powiedziała: – Ma pani dobre rekomendacje, będę z panią rozmawiać, ale nie dziś, bo mam bronchit.
Za dwa tygodnie znów zadzwoniłam i od razu usłyszałam: – Bronchit, bronchit, proszę pani, nie teraz. Podczas trzeciego podejścia bronchit już powoli ustępował, ale była słabość, zdążyłam jednak uzyskać obietnicę spotkania autorskiego w bibliotece, ustalić termin, który potem był przekładany dwukrotnie ze względu na słabość.
Podczas kolejnych krótkich rozmów telefonicznych ustaliłam wysokość honorarium i nadmieniłam, że zarezerwowałam apartament w najlepszym katowickim hotelu „Monopol”, z którego balkonu Jan Kiepura śpiewał słynne „Brunetki, blondynki”.
– Eleganckie hotele i apartamenty to dla mnie nie dziwota – powiedziała Nina Andrycz. Wszystkie następne rozmowy były odpowiednio dłuższe i szczegółowo ustalające warunki spotkania oraz wszystkie inne warunki.

(więcej…)