Tłusty Czwartek wiosną

Któż to widział, by w Tłusty Czwartek była wiosna? Słońce świeciło od rana. W południe było tak ciepło, że spacerowałam z psem w samej marynarce. Po południu natomiast smażyłam faworki, jak co roku. To taki nasz świecki obyczaj. Ciasto zagniatam według przepisu Filipa z Londynu: Faworki: 2 szklanki mąki 6 Dowiedz się więcej