Jaki prezent pod choinkę? Oczywiście książka.

Może być też kosmetyk, herbata o ciekawym zapachu, bransoletka (dziękuję, Jagódko). płyta, pióro, obraz ulubionego malarza (!), biżuteria. Ale ja uparcie kupuję książki, nawet bibliotekarce, hehhe. Jeśli ktoś z Czytelników ma podobnie, to polecam: Remigiusz Grzela, Było, więc minęło. Joanna Penson, dziewczyna z Ravensbruck, kobieta Solidarności, lekarka Wałęsy (2013). PWN Dowiedz się więcej

Ciężki los roztrzepanej okularnicy

Kto kocha okularnice? Jerzy Pilch. Co nie znaczy, że mnie, hehhe. Ciężki jest los okularnic. I nie tylko dlatego, że nigdy nie ma oprawek tak dobrych, by nie mogły być lepsze. Mówię o wygodzie, nie tylko o ich wyglądzie estetycznym. O takich oprawkach, które by były lekkie, nie odciskały śladu Dowiedz się więcej

Kawałek spódnicy

Przedszkolaki w bibliotece. Najmłodsza grupa, czyli maluchy. Stoją w kolejce do toalety. Pani tłumaczy, że trzeba po wyjściu umyć ręce, także i dlatego, że za chwilę będą dotykać książek. Każdemu dzieciakowi podaje papierowy ręcznik. Toalety pachnące, dzieciaki uśmiechnięte. Jedna z dziewczynek bacznie mi się przygląda. – Proszę pani, a da Dowiedz się więcej

Wiadomości z dziupli na V piętrze

1. Żyć jakby nie bolało, jakie to proste. 2. Przykuć się wreszcie do biurki, tam jest bezpiecznie, tam mogę się jąkać po swojemu i niebo przyciągać do ziemi. 3. Natchnienie? A cóż to takiego? Niełatwo wyjaśnić komuś coś, czego się samemu nie rozumie. Wisława Szymborska w swojej mowie Noblowskiej powiedziała: Dowiedz się więcej

Na geburtstag Józefa Hena

Chciał być śpiewakiem operowym, znał cały repertuar Kiepury. Chciał też być piłkarzem, grał w szkolnej reprezentacji piłki nożnej. Został jednak Józefem Henem. Pracował przy budowie autostrady Lwów-Kijów, w sowchozach i kołchozach nad Donem, przy budowie kolei Angren-Taszkent, w fabryce win w Samarkandzie, kierował grupą estradową, teatrem dywizyjnym, forsował jako żołnierz Dowiedz się więcej

Gorolica i hanyska, czyli 2 w 1

Na podwórku wyzywano mnie od „gorolic”. Czułam, że to pogardliwe, choć oczywiście nie potrafiłam zwerbalizować dlaczego. Wiedziałam natomiast, że chodzi o język, którym mówię, czysty, powiedzmy, że literacki, choć przecież Rodzice dalecy byli od inteligenckiego świata. Ojciec ze wsi nad Bugiem, mama z Lubelszczyzny. Po wojnie zawędrowali na Śląsk. Rodzice Dowiedz się więcej

Wiadomości z Dziupli Na V Piętrze

1. Jest jeszcze jeden grzech główny: Milczenie. 2. Jakiegoż to jestem koloru tej jesieni? 3. Dlaczego tak jest, że wierzymy w okrucieństwa i koszmary o wiele łatwiej niż w dobre uczucia? Jak tylko zaczynam opowiadać o dobrych ludziach, patrzą na mnie z pobłażaniem, jakby chcieli powiedzieć, że zamknęłam oczy albo Dowiedz się więcej

Bigos mojej Mamy

Kiedy zmarła moja mama (to już prawie 12 lat temu), jeden ze znajomych powiedział: Jesteś teraz sierotą, jesteś sama na świecie. Zirytował mnie. Nie jestem sama na świecie, mam dzieci, przyjaciół, pomyślałam. Jestem jednak sierotą. Przedtem byłam półsierotą, bo ojciec zmarł, kiedy miałam 13 lat. Słowa znajomego dźwięczą we mnie Dowiedz się więcej

Jesienność i bywanie

Porządki Wszystkie bankiety świata mogą obyć się beze mnie nareszcie to wiem i lżej mi w środku Wyrzucam sukienkę która przetrwała siedem teatralnych sezonów bo z dobrej materii utkana kuszące fatałaszki wyrzucam filiżanki bez uszka wyszczerbione talerzyki śrubki których nigdy nie wkręcę słowa przebrzmiałe uczucia zwietrzałe Przetrzebiam archiwum pamięci nie Dowiedz się więcej