Niestey, zakupy

Niestety, zakupy        Niestety, musiałamsię wybrać na zakupy. Święta minęły, resztki szynki dostał Mordek i nie byłzachwycony. Lodówka pusta, ani warzyw, ani owoców. W zamrażarce jeszcze pierogiz kapustą i grzybami, bigos, ale ileż razy można robić powtórkę z wigilii?       Agatkapowiedziała, że w sklepach nie ma ludzi, więc pomyślałam, że w ciągu 2 godzin wszystkozałatwię. Straciłam całe 4 godziny ! To prawda, ludzi nie było, ale tam, gdzieryby, stoją konserwy, tam gdzie sery, stały Dowiedz się więcej

W pisaniu

W pisaniu        Cała jestem w pisaniu.Najchętniej siedziałabym przy biurku 20 godzin, gdybym fizycznie była w staniepodołać. Niestety, muszę od niego odchodzić, by rozprostować kości i zrobićkilka ćwiczeń, chroniących mój kręgosłup. Jest też pies, któremu ostatniotrudno wytłumaczyć, że ma trzymać jako i ja trzymam.  Zamierzam  twórczo sięeksploatować przez cały miesiąc. Jeśli więc będę pleść bzdury  w tym blogu, wybaczcie.      W styczniu prowadzę też 2 spotkania autorskie w bibliotece. Jednoz nich z Bogusławem Kiercem, Dowiedz się więcej

Mosty

             Mosty zakorzeniły się w mojej wyobraźniod czasów dziecięcych. Pierwszym uczuciem był strach, który  nie pozwalał mi wejść na most, choćby on byłmostkiem nad małym strumykiem. Nie potrafiłam patrzeć w dal, by zobaczyć, cojest za nim. Patrzyłam w dół, więc wszystko, co było pod mostem wydawało mi sięczeluścią, która czyha, by mnie wchłonąć. Nie wiązałam tego konkretnego strachuz ogólniejszym lękiem wysokości, czy z lękiem przed otwartą przestrzenią rzekipod mostem. Każdy most, po którym musiałam Dowiedz się więcej

Już za kilka godzin

Już zakilka godzin        Już za kilka godzin będę o cały rok starsza. Kiedyś marzyłam, by w tę noc szaleć. Mój byłymąż nie lubił balować, więc rezygnowałam z kreacji i wielkiej sali na rzeczkameralnych spotkań. Kiedy dziewczynki były małe, wzięłam sprawę w swoje ręce izapraszałam  gości do domu. Przed północąwychodziliśmy na plac zabaw z szampanami, by w domu nie hałasować. Było tojeszcze  w czasach, kiedy nie witanoNowego Roku na ulicy, na balkonie, na rynku. Dowiedz się więcej

Dom pełen gości

  Dompełen gości      Dompełen gości od rana: na śniadaniu przyjaciele z Toronto, na drugim śniadaniukuzyn z Dortmundu, a potem Pawcio. Rozmowa o książkach, polityce, szczelinachistnienia, krzątactwie, różnicy pomiędzy słowem sponsor i mecenas. Potem zabawaw teatr, jednoaktówka pod tytułem „ Żaba Kinga i jej pies”. Kinga okazała się bardzowścibska, wciągnęła Pawcia w rozmowę i ten jej wyznał wszystko, łącznie z tym,kogo kocha. Okazało się, że najbardziej brumy, które poszły spać, bo umyły sięna myjni.     Dowiedz się więcej

Sylwestrowe szaleństwo

Sylwestrowe szaleństwo      Sylwestrowy wieczór spędzę wtowarzystwie mężczyzn mojego życia: Janusza, Pawcia i Mordka. O Janusza się nieobawiam, wiem, że będzie grzeczny. Dla Pawcia to będzie druga noc bez mamy. Wczasie pierwszej ułożyłam przebój z refrenem: „Śpij, misiu mały, mama zarazprzyjdzie”. I drugi na tę samą modłę: „Spoko, morskie oko, mama zaraz przyjdzie”.      Teraz chciałabym śpiewać Pawciowicoś innego, może tak jak poniżej, trzeba tylko ułożyć melodię. PoprosiłamPiotra, tatę Pawcia, o coś prostego, abym była Dowiedz się więcej

Juz po świętach

     Już po świętach Było dobrze, spokojnie. Zprzyjaciółmi, z rodziną, z najprawdziwszymi życzeniami. Od serca. W klimacieportugalskich kolęd  w wykonaniu aktorów Teatru Rozrywki w Chorzowie ( są radosne, rytmiczne, zabawowe). Pawcio się pod koniecrozpłakał, bo nie chciał pójść do domu.      Dostałam piękne prezenty, książki,płyty, kosmetyki, torebeczkę wieczorową, cudeńko. Także dyplom od Fundacji narzecz „Teściowa klejnotem  i ozdobąrodziny”. Jest to oczywiście dyplom dla Wzorowej Teściowej za heroiczny wysiłek, byzmienić tradycyjny obraz teściowej jako „wrednej  jędzy” Dowiedz się więcej

Boże Narodzenie 2007

O, cudne Anioły,wysyłajcie do mnie jaskółki z lampionami!Niech pokażą mi drogę,gdzie istnieje miłość,rozkwita ogród, uśmiecha się dziecko.Poza miłościąnie istnieje nic,za co warto byłobyoddać życie. Moim Drogim Czytelnikom życzę  mirry, kadzidła i złota, czymkolwiek dla Was są.  

Pakowanie prezentów

Pakowanie prezentów       Pakowanie prezentów jest miłe,choć wcale niełatwe. Nie umiem motać ich w kolorowy papier, więc w tym rokukupiłam pudła. Będą pudełka w pudle, bo mniejsze pakunki wkładam do większych. Każdydostaje dwa pakunki, więc jest co pakować.      Kolację wigilijną będziemy jeść wtowarzystwie Ewki Marchewki i jej Rodzinki. Potem przyjdą dziewczynki, czyliAgatka z Piotrusiem i Pawciem oraz Madzia z Grzesiem. Dziewczynki jedzą kolacjęwigilijną u siebie, bo chcą być z mężami, którzy dużo podróżują, więcniecodziennie Dowiedz się więcej