Teatr

Reniferek

Reniferek

Richard Gadd z „Reniferka”, to komik z ambicjami, konferansjer i barman. Opowiada o tym, jak jeden życzliwy gest wobec dziewczyny z baru wywrócił jego i tak zagmatwane życie.  Ale przez to/ albo i dzięki temu nabrał odwagi do mówienia o swojej z trudem ukrywanej przeszłości. W dzieciństwie był molestowany, co zapewne miało wpływ na brak wiary w swoje możliwości, na niepewność, co do własnej tożsamości.Tekst monodramu, opartego na serialu o tym samym tytule, pokazuje mechanizmy toksycznych relacji, działania stalkingu. Historia jakich wiele, choć wyjątkowo ekstremalna. Ważniejsze dla mnie są te fragmenty monodramu, z których można wywnioskować, kto i jak wpada w sidła manipulatorów.  Dlaczego ta osoba, a nie inna. I jak trudno ofierze się bronić, bo to ona, a nie oprawca, musi udowodnić swoją niewinność. Ciekawie zaakcentowane zostało i to, że ofiarę po latach prześladowań, dopada wariant syndromu sztokholmskiego. Współuzależnienie powoduje emocje, od których ofiara z jednej strony chciałaby się uwolnić, a z drugiej czuje, że traumatyczne przeżycia tworzą sieć trudną do przerwania.

Spektakl grany jest w przestrzeni kawiarni/restauracji „Kryształowa”. Widzowie siedzą przy stolikach, barman, Mateusz Znaniecki, za prawdziwym barem miesza drinki, podaje klientom, wchodząc z nimi w interakcję. Na ścianach wyświetlane są maile od gnębicielki, z offu płyną głosy komentatorów (w wykonaniu aktorów Teatru Śląskiego – Grażyny Bułki, Bartłomieja Błaszczyńskiego, Aleksandry Bernatek, Ewy Leśniak, Roberta Talarczyka, Kateryny Vasiukowej) . Jest dramatycznie i dowcipnie.

A wszystko to dzięki Mateuszowi Znanieckiemu, który wspaniałym aktorem jest, nie bójmy się tego epitetu. W „Reniferku” jest przebojowy, brawurowy, rzutki, sprawny fizycznie. Świetna dykcja i cała gama wariacji mimicznych pozwala mu przechodzić od jednych emocji do drugich, od strachu do złości, od współczucia do przerażenia i śmiechu. Przechadzając się pomiędzy stolikami, nawiązuje kontakt wzrokowy, ale nienachlanie, jakby pamiętał, że jedna sekunda za długo i niewinny flirt może przerodzić się w uzależniające opętanie.

Chciałoby się tego aktora przytulić pod koniec spektaklu, choć może bezpieczniej upiec mu szarlotkę. Ponoć nieźle mi wychodzi, jak na Martę, bynajmniej nie stalkerkę, przystało, która troszczy się o wiele, choć potrzeba mało.

 

Richard Gadd.Reniferek. Teatr Śląski

Tłumaczenie: Klaudyna Rozhin

Polska prapremiera: 13 lutego 2026, Restauracja Kryształowa.

Reżyseria Filip Gieldon

Wizualizacje: Agata Kurzak i Filip Studniarek

Scenografia i kostiumy: Marcel Sławiński

Plakat: Filip Studniarek

in / 241 Views

Brak komentarzy

Napisz swoją opinię

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.