Bądźcie pozdrowione „matki śnieżne”. Z każdą z Was się utożsamiam, bo kawałki Waszego życia macierzyńskiego korespondują z moim. I z Supermum (Karina Grabowska), i z Patomatką/ Ironmum (Anna Lemieszek), i z Gerdą/Batmum (Agnieszką Radzikowska) i z Trupomatką/ Spidermum (Violetta Smolińska). Jak dobrze, ze opowiadacie o nas, kobietach, które są matkami, które walczyły, by nimi być i tymi, które postanowiły macierzyństwa nie doświadczać. Jesteście dzielne, ofiarne, obowiązkowe, pełne miłości, strachu, zmęczone, piękne, wygimnastykowane, aktywne zawodowo, domowo, kochające bezwarunkowo i warunkowo, czekające, cierpiące, przeżywające żałobę po poronieniach, radosne, świadome własnego ciała i potrzeb, wyniszczające siebie i innych, cenzurowane przez innych i rodzinne skrypty, wierzące w swój dekalog, w wartości uniwersalne, chwytające chwile, przytulające się do swojej młodości i starości.
Z chwilą, gdy usłyszycie pierwszy płacz swojego dziecka, już nie jesteście same. Słowo „mama” będzie dźwięczeć w Waszej głowie, jak to z piosenki wykonywanej świetnie przez Agnieszkę Radzikowską.
Ten spektakl (reżyseria Karina Grabowska, tekst Katarzyna Błaszczyńska, Anna Bratek) stworzony przez Was i dla nas to głosy kobiet, które są. I chcą być wysłuchane, kochane, docenione i podziwiane.
Nie poddawajcie się/ nie poddawajmy się. Wszystkie jesteście boskie!
Matki śnieżne
Teatr Śląski. Scena w Malarni
Premiera: 27 kwietnia 2025 roku
Foto: Przemysław Jendroska
Brak komentarzy