We wpisie poniżej powinno być „korespondencja mejlowa”, a nie „meblowa”, przepraszam. Komputer zamienił te słowa, a ja nie zauważyłam. Dopisuję więc sprostowanie, dziękując tym samym Czytelniczce za uwagę. Szkoda, że mnie od razu zrugała i to tak złośliwie. No, cóż, pisanie wymaga odwagi, także w przyjmowaniu ciosów.
Moja Poezja w Salonie Muzyki i Poezji Anny Dymnej
3 listopada 2024, w niedzielę, godz. 11.00, Opera Śląska w Bytomiu, zapraszam. Katowiczanka, poetka i pisarka. Autorka ponad 50 książek. Nazwana przez krytyków mistrzynią literatury dla kobiet i „objawieniem” powieści młodzieżowej”. Poezja Marty Fox była tłumaczona Dowiedz się więcej
12 komentarzy
~Iwonn · 14 września 2011 o 16:28
Nie ma takiego słowa MEJL, nie ma korespondencji MEJLOWEJ.
~Iwona · 14 września 2011 o 17:05
Zapewniam Panią, że takie słowo istnieje, jest co prawda uznawane raczej za potoczne, ale nie zmienia to faktu, że ono JEST. Pod poprzednim wpisem podałam Pani przykład podobny – SMS lub esemes.
~Kaśka · 14 września 2011 o 20:02
„takie słowo istnieje, jest co prawda uznawane raczej za potoczne” – dobre! Autorka twierdzi, że „WITAM” jest zbyt potoczne, a sama w tekście używa słowa MEJL – przyganiał kocioł garnkowi! WITAM jest zdecydowanie łatwiejsze do zaakceptowania, niż jakiś MEJL…
~Marta · 14 września 2011 o 21:01
Ja mowię o czymś zupełnie innym! Oczywiście jest słowo „witam”, ale niepoprawnie jest używane w korespondencji i nie tylko. Wyjaśniłam poniżej, kto i kiedy może tak powiedzieć. To sprawa także savoir-vivru. Słowa „mejl” – w tej właśnie pisowni, używam w wersji spolszczonej, podobnie jak zapisuje się słowo np. grejfrut albo lovjam.
~Kasia · 16 września 2011 o 18:51
A ja zgadzam się z Panią Martą. „Witam” w opisanym przez Panią Martę kontekście strasznie mnie irytuje, podobnie jak usłyszane kiedyś przeze mnie „czołem”, brrr.
~Iza · 14 września 2011 o 21:17
Kaśka, TY po prostu czytasz bez zrozumienia! Nic nie kumasz.
~Iwona · 14 września 2011 o 23:03
Bo po co się zastanawiać? Lepiej od razu się przyczepić, a najlepiej z błotem jeszcze zmieszać. Smutna rzeczywistość…
~Kaśka · 17 września 2011 o 20:40
Ależ dziękuję uprzejmie za przyklejenie mi plakietki bezmózgowca. Owszem, przemyślałam sprawę i uważam dalej to, co napisałam wcześniej.Pozdrawiam
~Iza ze wsi · 18 września 2011 o 08:20
Kaśka, to sie nazwa mieć klapki na oczach, jak koń. Brawo, do domu zawsze trafisz, jak koń.
~Moniaczek · 17 września 2011 o 14:33
Jak miło dowiedzieć się, że będzie Pani 10 października w Jaworznie!!! Super! Czekam na to spotkanie z niecierpliwością! ;o)( Obawiam się tylko, że nie wydobędę z siebie ani słowa, gdy pierwszy raz spotkam moją ulubioną pisarkę. Wtedy będę się głowić nad tym, co mam powiedzieć-choć chciałabym bardzo wiele- a to wyżre mi z głowy wszystkie resztki mojego rozsądku;o)
~Bluebell · 19 września 2011 o 17:41
Pani Marto, cenie Pania za te odwage w pisaniu. Ciosy … tak, zauwazyla Pani, ze czesto przychodza ze strony najmniej spodziewanej ?
~B. · 23 września 2011 o 21:19
Wszystkie panny Mądralińskie odsyłam na stronę:http://www.poprawnyjezyk.pl/e-mail-lub-mejl