Facebook

 – boję się jego intensywności.
Albo powierzchowności.

Wydawca uaktywnił na Facebooku profil (czy tak to się fachowo nazywa?), gdzie zamieszczane będą informacje o mojej twórczości. Także fotki ze spotkań autorskich. Może coś jeszcze, ale na razie nie wiem co. Po prawej na blogu, u góry – jest link do tegoż profilu. Wystarczy kliknąć i ewentualnie dopisać się do osób, które „lubią to”, czyli czytają moje książki.
Zakładam, że jak ktoś nie lubi, to nie czyta.

Typowego konta na FB nie mam.
Z prostej przyczyny. Mam do wyboru: albo pracować nad nową powieścią albo nad nowymi znajomościami, które w dzisiejszych czasach szumnie bywają nazywane przyjaźniami.
Otóż – dla mnie przyjaźń, przyjaciel to coś naprawdę wielkiego i zobowiązującego. Mam kilku przyjaciół i chciałabym o nich dbać.
Odpowiadam na listy – z szacunku dla Czytelników.
I obawiam się, że nie podołałabym intensywności życia, które jest na FB.
Stąd moja rezerwa.
Dlatego zgodziłam się jedynie na „lubię to”.

Może z chęci zobaczenia, jak to działa i czy na FB są ludzie, którzy mnie lubią.

Kategorie: Inne

6 komentarzy

nikki26@op.pl · 5 listopada 2010 o 11:47

Nie miałam pojęcia, że autorka Magdy.doc pisze bloga! Czasem opłaca się plątać po blogach bez planu działania:)Pani książkę dostałam jako nagrodę w szkole podstawowej:) Oczywiście wcale się nie chwalę 🙂 pozdrawiam:)

    Marta · 5 listopada 2010 o 18:07

    Miło mi, pozdrawiam.

~babatendai · 5 listopada 2010 o 15:36

nurtuje mnie właśnie, co lepsze- być, czy nie być, na takich lub innych portalach społecznościowych..może rzeczywiście warto bardziej skupić się na tych prawdziwych przyjaźniach i je pielęgnować..pozdraw ciepły, Marto 🙂

    Marta · 5 listopada 2010 o 18:09

    Spróbuję, Babatendai, spróbuję na poczatek w tej formie. Moze trzeba isc z duchem czasu, choć czasu w moim czasie coraz mniej, ściskam.

~Polaaa · 6 listopada 2010 o 18:42

Jak tylko przeczytałam ten wpis, od razu wcisnęłam 'Lubię to’ ;)bardzo się cieszę, że tak rozpowszechnia się Pani twórczość.W nowej szkole poznałam wiele Pani 'fanów’, którzy jak ja z fascynacją czytają Pani książki 😉 a i przepraszam że miałam tak długi zastój w czytaniu Pani bloga.. uniemożliwiły mi to sprawy wyższego rzędu, ale teraz postaram się zaglądać tu codziennie ;]Pozdrawiam gorąco ;*

~marcinwlondynie · 7 listopada 2010 o 09:42

swietnie. Duch i wymog czasow. Nawet Krolowa Elzbieta dolaczyla niedawno na Facebook – http://www.telegraph.co.uk/news/newstopics/theroyalfamily/8114507/The-Queen-joins-Facebook-social-networking-site-but-you-wont-be-able-to-friend-her.htmlMarto, jestes wiec w dobrym towarzystwie 🙂

Dodaj komentarz

Symbol zastępczy awatara

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.