Kochani, niech Wam Zajączek przyniesie coś DOBREGO !
Zajączek to na Śląsku – hazok albo hazoczek. Uwielbiam to słowo.
Moja Poezja w Salonie Muzyki i Poezji Anny Dymnej
3 listopada 2024, w niedzielę, godz. 11.00, Opera Śląska w Bytomiu, zapraszam. Katowiczanka, poetka i pisarka. Autorka ponad 50 książek. Nazwana przez krytyków mistrzynią literatury dla kobiet i „objawieniem” powieści młodzieżowej”. Poezja Marty Fox była tłumaczona Dowiedz się więcej
4 komentarze
czak192@wp.pl · 11 kwietnia 2009 o 19:29
Marto! Czułą strunę potrąciłaś, moją „małą ojczyznę”. Częścią ziemi rawickiej są bowiem ….Hazy. Prof. Jerzy Burchardt, który urodził się w Zielonej Wsi, studia kończył we Wrocławiu i tam obecnie mieszka. (jest członkiem Polskiej Akademii Nauk, pracuje w Instytucie Historii Nauki i specjalizuje się w okresie średniowiecza) jest autorem propozycji pisowni ,,hazy”. Kazimierz Nitsch w 1911 r. używał nazwy ,,chazy”. Pochodzenie terminu ,,hazy”, wywodzi z języka niemieckiego i cytował związaną z tym historię. W 1846 r. ówczesny właściciel Golejewka i okolicznych wsi von Gersdorf zainicjował polowanie na zające z użyciem nagonki. Stąd od ,,hase” (po niemiecku zając) ,,hazakami” zaczęto nazywać naganiaczy (pod Kościanem przyjęła się nazwa ,,hazole”). I to by było na tyle…Samcznego dyngusa i mokrego jajka! A może odwrotnie? Hmmm…. Ten.. no… Al z Heimer mnie dorwał…
Marta · 16 kwietnia 2009 o 11:48
Mądrze to unaukowiełs, Włodku. Dziękuję, pozdrawiam.
koffanaar@buziaczek.pl · 12 kwietnia 2009 o 10:04
Rodzinnych, pogodnych, radosnych świąt!Ania
gery5@vp.pl · 13 kwietnia 2009 o 17:17
Witam Pani Marto ::)Przyznam się, że długo na Pani blog nie zaglądałam , brak czasu, o i mogę się pochwalić ostatnią tygodniową wycieczką do Italii w najbardziej urokliwe miejsca! Ale już jestem – obżeranie świąteczne przerwałam – i zaglądam na Pani Blog :)Mam nadzieję, że święta spędza Pani z najbliższą rodzinką – to najważniejsze!…i jeszcze ważniejsza rzecz po świętach nie wchodzę na wagę :)PozdrawiamKarolina