Dwa filmy zKate Winslet

  1. Reader ( zobaczcie reklamę, link ponizej

 

http://www.thereader-movie.com/

U nas filmbędzie w kinach pod tytułem „Zaklinacz słów”. Fatalny tytuł. Powieść BernhardaSchlinka wydana była pod tytułem „Lektor”. Pisałam o niej na blogu pod datą 12marca 2008:

http://marta-fox.blog.onet.pl/1,AR3_2008-03_2008-03-01_2008-03-31,index.html

Zacytujęfragment tego, co wtedy pisałam:

Lektor”to jedna z najbardziej wstrząsających książek, jakie przeczytałam. Może dlategotrzymałam ją w sobie i nie rozmawiałam o niej z nikim.  Przeczytałam ją osiemlat temu, w pociągu z Katowic do Kołobrzegu. Po przyjeździe, już w hotelu,wpadłam w histerię. Wszyscy, do których wtedy zatelefonowałam, bylinieosiągalni. Jeśli kiedyś uda mi się powiedzieć, czym jest hotelowa samotność,będzie to scena mojej paniki, kiedy przez godzinę chodziłam w kółko po pokoju,płakałam i wykręcałam na oślep numery telefonów, byle tylko usłyszeć głos kogośbliskiego. I byle ten ktoś miał dla mnie czas…”

Terazzobaczyłam film.

Powiem tylkotyle, że nie zasnęłam do rana. I cały czas myślę, czym może być skaza, ambicja,zbrodnia, kara, zdrada, uzależnienie, wyparcie się drugiego człowieka.

Kate Winsletodpowiada moim wyobrażeniom o Hannie. To aktorka na miarę Meryl Streep. Widziałamją też w filmie „Droga do szczęścia” ( właśnie wszedł na ekrany kin). I o tymjutro.

Kategorie: Inne

6 komentarzy

katecamme@amorki.pl · 31 stycznia 2009 o 10:40

Właśnie zaprzyjaźniam się z „Ritą”. Zaraz skonczę. Gratuluję życia.kate-deluxe.blog.onet.pl

Marta · 31 stycznia 2009 o 11:51

Byłam na Twoim blogu, Kasiu de lux, moja Czytelniczko. Zastanawiam się, dlaczego przeze mnie zostałaś na Sląsku. I co do tego ma Kraków? Pozdrawiam.

liliana_k@poczta.onet.eu · 31 stycznia 2009 o 12:26

Śniła mi się dziś Księżna Georgina Devonshire. Samotna, sponiewierana, zrozpaczona, ale wciąż z duszą na ramieniu. Byłam w nocy, w kinie na „Księżnej”. Film wywarł na mnie piorunujące wrażenie. Czuję go w sobie.

    Marta · 31 stycznia 2009 o 13:30

    Liliano, zobacz Readera, proszę.

katecamme@amorki.pl · 31 stycznia 2009 o 12:34

Juz wyjaśniam;-) O Krakowie marzyłam od zawsze. Starałam się tam o pracę w amatorskim teatrze i dostalam ją. W tym czasie odkryłam Pani książki i to w jaki sposób opisywała Pani Śląsk- moje rodzinne strony, był zupełnie inny niż to co ja tam dostrzegalam. Albo- czego tam nie dostrzegalam;-) Teraz studiuję w Katowicach, djeżdzam 2 godziny ( z Lublińca) i nigdy nie bylam szczęśliwsza. Moze i dorobiłam sobie troszeczke ideologii do tego wszystkiego, ale no cóż…sama sobie musze pisać bajki, bo nikt inny nie chce cego robić;-) Dlatego Pani dziękuję.kate-deluxe

    Marta · 31 stycznia 2009 o 13:29

    Ale przeciez ja o Sląsku i Katowicach piszę wszystko, co najgorsze, choć z milosćią, przyznaję.

Dodaj komentarz

Symbol zastępczy awatara

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.