Takimi kamieniami są wyłożone uliczki w Rodos. Czasami tworzą ciekawą
mozaikę. Zapewne ma to jakąś ichnią nazwę.
 
Lubię spacerować po miasteczku rano. Wtedy prawie nie ma ludzi,
za to są koty.
 
O, na przykład ten pilnujący domu.
  
Albo ten, bezwstydnik, hihi.
 
Kot-autostopowicz; stał przy drodze i przeraźliwie miauczał.
 
A oto kot-leniuszek
 
Kot zdobywający Akropol w Lindos
  Rodos-panorama
Pozdrawiam słonecznie.

Kategorie: Inne

5 komentarzy

~Ania · 6 sierpnia 2008 o 14:01

Łał 🙂 jakie widoki 🙂 super wakacje pewnie ! =) Pani znajdzie przyjaciół nawet w kotach :)) dzisiaj tak sobie przeglądałam zdjęcia ze spotkania MISTRZ SŁOWA w Bibliotece 32 z Dnia Matki 🙂 i tak pomyślałam ,że miło by było jeszcze sie wybrać tak na takie spotkanie chociażby dlatego, żeby spotkać Panią ! :)) pozdrawiam goooorąco :))

    ~Marta · 6 sierpnia 2008 o 19:33

    Aniu, sledz stronę biblioteki, tam będzie plan spotkan. Pierwsze zaczyna się w filii 32, na Grzyski, 8 wrzesnia. Pozdrawiam.

~Monika · 6 sierpnia 2008 o 14:47

To wygląda na inny świat, tylko koty są takie same jak u nas

kinga9955@onet.eu · 6 sierpnia 2008 o 15:08

Hym nic tylko pozazdrościć…. nawzajem

~Belferka z... · 13 sierpnia 2008 o 23:35

Witam:) Byłam na Rodos w ubiegłym roku i do dziś jestem pod wrażeniem urody tej wyspy – na własny użytek nazwałam ją „majstersztykiem Stwórcy”…:) Ech… pięknie tam wszędzie… i te wszechobecne cykady… Miło powrócić tam dzisiaj przy okazji lektury Pani bloga… Dziękuję za wrażenia… i (jeśli wolno) polecam odwiedzić Dolinę Motyli – to naprawdę wyjątkowe miejsce:) Z serca pozdrawiam i życzę udanego wypoczynku:) PS. Mam też kilka własnych fotek rodyjskich kotów – mogę dorzucić do kolekcji… hi,hi…:))

Dodaj komentarz

Symbol zastępczy awatara

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.