Moja Poezja w Salonie Muzyki i Poezji Anny Dymnej
3 listopada 2024, w niedzielę, godz. 11.00, Opera Śląska w Bytomiu, zapraszam. Katowiczanka, poetka i pisarka. Autorka ponad 50 książek. Nazwana przez krytyków mistrzynią literatury dla kobiet i „objawieniem” powieści młodzieżowej”. Poezja Marty Fox była tłumaczona Dowiedz się więcej
7 komentarzy
~K. Monika · 17 lipca 2008 o 12:01
Zawsze zdarzy się coś, czego nie można przewidzieć; życzę, żeby wszystko poszło co najmniej po Pani myśli; do książki, o której Pani pisała, postaram się dotrzeć, bo podoba mi się, że bohaterką jest moja imienniczka:)
~www.marcinwlondynie.blog.onet.pl · 17 lipca 2008 o 16:32
Marto!Ciesze sie na mysl o 3wydaniu Ciezarowek! Nurtuja mnie zmiany redakcyjne. Czytalem te ksiazke ostatnio(raz na jakis czas, reguklarnie od lat, do niej wracam) i myslalem, ze trzeba by ja odkurzyc: wyrzucic tamtejsze realia (za) mocno osadzone w czasie, uwspolczesnic, zamienic historie z telegrafem (z czym? – zapyta dzisiejszy czytelnik) na SMSy, mejle itp.
~Marta · 17 lipca 2008 o 16:52
Nic z tego, Marcinie.Myslalam o tym. To niemozliwe, bo historia Marka i Moniki to historia ich listów. Mieszkają obok siebie i piszą listy, tradycyjne, ręką lub na maszynie ( to Monika). Jesli telisty zamienimy na mejle, sms-y, to diabli biorą tamte klimaciki. Skoro mozna sie dziś tak szybko skontaktowac, to pryska czas oczekiwania. Wszystko pryska. Monika nie mogłaby uciec, bo Marek moglby ją natychmiast „namierzyc”.Gdybym dziś stworzyla bohaterów, ktorzy zostawiają sobie lisciki pod wycieraczką, to byliby oderwanymi od zycia ludzmi. Mysle, ze tamta sytuacja sprzed kilkunastu lat, czyli czyli koniec 1989 początek 1990 była takim przelomowym momentem.Monika wspomina o tym, ze do redakcji wchodzą komputery i to jest nowy swiat, a oni jeszcze są w starym. Korespondencja mejlowa z koniecznosci mialaby inny styl. Nic nie zmienilam, procz wycyzelowania tekstu, oczyszczenia go z przymiotników i zaimków.Po 11 wrzesnia wszystkie przymiotniki umarly.
~Gośka · 17 lipca 2008 o 18:37
A ja niedawno przeczytałam „Do rana daleko”. Świetna.Podobnie jak bohaterka lubię ciemne ubrania, bluzki z indyjskimi akcentami i glany 🙂
~Włodzimierz Jędrzejczak · 18 lipca 2008 o 08:32
Marto! Moim zdaniem „Ciężarówki” to wspaniała książka, ma pewno są w pierwszej trójce twoich literackich dokonań. Dochodzi do niej jeszcze „Kapelusz” i „Rita”.17 marca 2007 roku napisałem na „Parnasie”:To niesprawiedliwe, że Marta Fox „istnieje” głównie jako pisarka młodzieżowa. Jest przecież jedyną w historii, podwójną laureatką „Amora” (poezja i proza). A Jej „Ciężarówki” to coś gotowego na scenę, przejmująca historia samotności, prawdziwej miłości i poszukiwania siebie w oczach innych, w inności. U Marty Fox tragedia jest blisko miłości, miesza się marzenie i szarość dnia codziennego. Przez łzy, które roni, zawsze jednak prześwituje tęcza.Ludzie!!! Czytajcie Martę Fox! Ona naprawdę ma wiele do powiedzenia. Każdemu niezależnie od wieku. Biletem do jej świata jest tylko i aż wrażliwość.
~Monika · 19 lipca 2008 o 17:49
:):)…wczoraj byłam na koncercie Feel(KOŁOBRZEG) i wiedziałam Panią jak szła Panui z Agatą i Pawciem:)….A Piotrek jak fajnie powiedział przed piosenką”Nasze Słowa NAsze Dni”…mmm:P
justyna4442@poczta.onet.pl · 25 lipca 2008 o 11:11
Pani Marto czy to prawda że Pani Córka Agata i jej mąż Piotr Kupicha (jestem jego wielką fanką) będą mieli drugie dziecko ???