Moja Poezja w Salonie Muzyki i Poezji Anny Dymnej
3 listopada 2024, w niedzielę, godz. 11.00, Opera Śląska w Bytomiu, zapraszam. Katowiczanka, poetka i pisarka. Autorka ponad 50 książek. Nazwana przez krytyków mistrzynią literatury dla kobiet i „objawieniem” powieści młodzieżowej”. Poezja Marty Fox była tłumaczona Dowiedz się więcej
7 komentarzy
~Liliana · 7 lipca 2008 o 21:04
„…łatwowierność słabością wyższego umysłu”. Proszę się tym nie martwić…
~Nik · 7 lipca 2008 o 21:34
Bardzo dobrze!. W dzisiejszym świecie, nikomu się nie wierzy. Naprawdę.
~Liliana · 7 lipca 2008 o 23:22
Nikomu? Jesteśmy ludźmi, nie robotami! Jak się przyjaźnić? Jak związać się z drugim człowiekiem? Rozumiem, że można się „nadziać”, ale to życie – niosące ze sobą doświadczenia. Wolę już na każdym kroku dostawać kopniaki, niż żyć ze świadomością, że cały świat jest zły i podły.
~Butterfly · 8 lipca 2008 o 10:10
Proszę bardzo, dostajesz zapewne kopniaki codziennie, bo Jesteś naiwna.Słuchaj, nie chodzi mi o to,że trzeba być bez uczuć, bo tak się nie da. Stań w rogu, na ulicy i przypatrz się biegającym ludziom. Bez zaufania nie ma efektów, dlatego zazwyczaj one nie wychodzą. Niektórzy nie zasługują na miano człowieka, zachowują się jak chamy i egoiści. Jest ich coraz więcej, świata nie zmienisz. A czy wierzysz w zaufanie i w miłość?. Bo ja nie uwierzę, póki nie zobaczę..
~Liliana · 8 lipca 2008 o 19:22
Wierzę. I jeśli za to mam dostawać kopniaki – zgadzam się. Trudno.
~Kinga · 7 lipca 2008 o 23:42
Kiedyś ktoś powiedział „cały ten Świat to jedna wielka ściema”… zastanawia mnie to jaki świat miał na myśli autor tych słów
~równiez Marta · 8 lipca 2008 o 08:14
Pani Marto – nie pierwszy i nie ostatni raz wierzymy ludziom. I właśnie dlatego, że ludźmi jesteśmy(!) Mamy prawo do tego, żeby ta wiara trwała. Bo to świadczy o naszej uczciwości i szczerości intencji.Nie wiem tak do końca, czy „wspomagacze” są dla nas dobre. Tak patrząc dalej: w telewizji mnóstwo reklam leków, dzięki którym będziemy młodsi i piękniejsi, albo w ogóle zdrowi… Przecież to wszystko to bzdura! Faszeruje się nas chemią, a nie zdrową żywnością, ludzie mają coraz więcej uczuleń (alergii), coraz to nowe choroby są wynajdywane – również na potrzeby sprzedaży leku, który zalega w hurtowniach. Przecież te wszystkie specyfiki (i leki i żywność) są wspomagane chemicznie! Bo więcej, bo taniej, bo lepszy biznes z tego. Nasze zdrowie to nie biznes…Nie zrobiła Pani nic złego! Wręcz przeciwnie. Sprawiła Pani, że wiele osób ostrożniej będzie spoglądało na to, co w opakowaniu.. a może nawet przeczytają zawartość i odłożą, wybierając coś zdrowszego dla siebie… Ma Pani za sobą przynajmniej dwie osoby, a już nie wspomnę o dalszej mojej rodzinie, z którą dyskutowałam na temat szybkich zakupów i wrzucania do koszyka co tylko popadnie. STOP. Więcej ostrożności i poświęcenie większego czasu na te czynności wszystkim wyjdzie na zdrowie. Pozdrawiam serdecznie.